 |
Śniłeś mi się, tak właśnie Ty. Sama nie wiem dlaczego, skoro zapomniałam o Tobie, o naszej wspólnej przeszłości. W śnie występowały momenty naszego rozstania, tego jak oddalaliśmy się od siebie coraz bardziej. Płakałam przez sen, przeżywam to rozstanie za każdym razem coraz mocniej. Aż w końcu obudziłam się, spojrzałam na poduszkę która była cała mokra od łez, łez które miały w sobie przeszłość. | desperacko
|
|
 |
PUDER, STRINGI, TWARZ SPALONA, TAK ROZPOZNASZ POKEMONA!
|
|
 |
Ciągle wracam do tych miejsc, w których się spotykaliśmy. Już wiem, że nie spotkam Cię pod klatką palącego szluga i pijącego browara. Nie przytulę się do Ciebie i nie wypłaczę w ramię, nie usłyszę tych zdań, w których opisujesz jak bardzo mnie kochasz. Cholernie tęsknie, wiesz? | desperacko
|
|
 |
Było już grubo po 24, ciągle w mojej głowie krążyły myśli związane z Tobą, analizowałam wszystkie błędy i sytuacje, które nie powinny mieć miejsca. Owinęłam się kołdrą, nogi podgięłam pod samą klatkę piersiową, w ręku trzymałam telefon i patrząc na nie widziałam Ciebie, Twoje zdjęcie. Nie minęło dużo czasu, już po chwili byłam cała we łzach, we łzach w których były zamieszczone wspomnienia, każdy nasz wspólny dzień, każda chwila, każde kocham. Myślami byłam przy Tobie, przeklinając tego u góry, który zabiera tak cudownych ludzi. W końcu wycieńczenia płaczem usnęłam. | desperacko
|
|
 |
Siedząc w kościele nie myśląc o tym co mówi ksiądz, wróciłam do wspomnień, do tego jacy byliśmy szczęśliwi, jak bardzo Cię kochałam i jak bardzo tęsknie za naszą codziennością. Łzy cisnęły mi się na zewnątrz, ze wszystkich sił próbowała je powstrzymać i śpiewałam drżącym głosem jakąś pieśń, nawet nie wiem jaka to była. W końcu nie wytrzymałam i uroniłam kilka łez, po czym szybko się ogarnęłam i wczułam się w modlitwę, by w końcu zapomnieć o Tobie. | desperacko
|
|
 |
w głośnikach kolejna nuta ciągnąca za sobą tak wiele, poszczególne wersy powodują powrót do tamtych chwil, próbujesz wraz ze śliną przełknąć każde z tych wspomnień, odpłynąć i zapomnieć, ten cholerny ścisk w gardle, nie pozwala zmienić tego jak jest. pamiętasz każdy szczegół przeszłości, każdą z łez i każdy z uśmiechów. pamiętasz tamto szczęście będące zawsze tak blisko, lecz nie pamiętasz momentu, w którym wyrwano Ci je z dłoni, kiedy tak niespodziewanie, jakby rozpłynęło się w powietrzu, a może po prostu nie chcesz pamiętać, może nie chcesz wracać.. / endoftime.
|
|
 |
a najgorzej jest, kiedy co wieczór zastanawiam się co w danej chwili robisz, czy wciąż czasem błądzisz wśród tamtych chwil, wśród wspomnień z przeszłości, zabliźnionych gdzieś na dnie każdego z serc, czy pamiętasz tamte sekundy, w których szczęściem była wspólna obecność, a uśmiech jedynym wynagrodzeniem łez. a może nadal pamiętasz słowa i gesty, które przecież wtedy podobno miały sens, te codzienne kłótnie, bariery, z którymi nie daliśmy rady dłużej walczyć, poszliśmy na łatwiznę, poddając się, zapomnieliśmy o tym co najważniejsze, zapomnieliśmy o Nas. / endoftime.
|
|
 |
W każdej myśli odgrywasz główną rolę. | desperacko
|
|
 |
w myślach kolejno zliczam dni, w których odbierając sens odszedł, ten nieopisywalny w słowa ból, każdego dnia, wewnętrznie rozrywający serce na drobne kawałki, każdy z dreszczy przeszywający najmniejszy milimetr ciała, znasz to, znów ten sam, pierdolony schemat. kolejne łzy skrywane pomiędzy wersami, zmiana rytmu, fałszywe uderzenia serca. przeszłość niszczy bieg teraźniejszości, stan beznadziejności, po raz kolejny Twoje życie traci na znaczeniu. / endoftime.
|
|
 |
Ty też masz wrażenie, że już nie poczujesz czegoś tak silnego do innego? | desperacko
|
|
 |
Moje uczucia co do Ciebie nigdy nie wygasną, nie pękną jak bańka mydlana. Pozostaną na zawsze, może z czasem mi to przejdzie ale zostanie ten pieprzony sentyment, który nie da mi normalnie żyć. | desperacko
|
|
 |
Ściera Cię zostawiła, to przybiegasz do mnie jak pies z podkulonym ogonem. | desperacko
|
|
|
|