 |
|
Wspomnienia związane z Tobą są powodem dla którego dzisiaj się najebie, zajaram, i odejdę w chuj nie wiem gdzie.
|
|
 |
|
Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone.
|
|
 |
|
Nikogo nigdy nie męczy miłość.
Męczy nas czekanie, słyszenie obietnic, przepraszanie i ranienie.
|
|
 |
|
Wspomnienia ogrzewają człowieka od środka. Ale jednocześnie siekają go gwałtownie na kawałki.
|
|
 |
|
Jeśli czujesz że straciłeś coś, co nigdy nie było Twoją własnością, to znaczy, że kochałeś.
|
|
 |
|
Z twarzy zniknął uśmiech, spotkałem go,
powiedział ”nie chcę żyć, idź po wódkę”.
|
|
 |
|
Raczej nie możemy zacząć od nowa, ale pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar.
|
|
 |
|
Jestem jak papieros... 171 centymetrów owiniętego w białą bibułkę skóry człowieka. Ktoś zapalił mnie miłością, zaciągnął się kilka razy i zostawił wśród popiołu bym dogasła.
|
|
 |
|
Chciałabym Ci coś powiedzieć, ale nie wiem czy warto.
|
|
 |
|
DLA NIEJ PRZYJACIELE TO BYLI LUDZIE, KTÓRZY PYTAJĄ, JAK MINĄŁ CI DZIEŃ, KTÓRZY PODAJĄ CI PACZKĘ CHUSTECZEK, GDY PŁACZESZ, KTÓRZY O PÓŁNOCY WPUSZCZAJĄ CIĘ DO SWOJEGO MIESZKANIA, PIJĄ Z TOBĄ WÓDKĘ, A POTEM ŚCIELĄ DLA CIEBIE ŁÓŻKO NA NOCLEG, KTÓRZY PRZED PODRÓŻĄ MÓWIĄ CI: „UWAŻAJ NA SIEBIE”, KTÓRZY O DRUGIEJ NAD RANEM PODNOSZĄ SŁUCHAWKĘ TELEFONU I PRZEZ GODZINĘ SŁUCHAJĄ, JAK PRZEKLINASZ ŻYCIE.
|
|
 |
|
zakładał, że zacznę coś odszczekiwać, rzucać się, może zacisnę pięść i histerycznie walnę Go w ramię, kiedy powie mi o tym wszystkim, co zrobił. ale stałam, patrzyłam na Niego, spokojnie oddychałam, a w końcu, choć może powinnam wybuchnąć płaczem czy cokolwiek żałosnego, uśmiechnęłam się. - ogarniasz? właśnie powiedziałem, że Cię zdradziłem. - przełknęłam ślinę, by w końcu się odezwać. - dawno? - posłał mi zdziwione spojrzenie, tak jakby zamiast tego oczekiwał pytania o to z kim. podał okoliczności, dzień. Jego źrenice rozszerzyły się jeszcze bardziej, gdy stając na palcach lekko Go pocałowałam. - brawo, kochanie, 1:1. nawiasem, niepozorni Ci Twoi znajomi. konkretni. - gdybym Go nie znała nie zauważyłabym jak pod podejrzeniami zmieniającymi się teraz w fakty, zgina się wewnętrznie z bólu. Jego oczy były kiepskie w udawaniu.
|
|
 |
|
kiedyś znajdzie się w moim życiu taki ktoś, kto będzie kochał wszystkie moje rozstępy, tycie włoski na brzuszku i bliznę "na sercu".
|
|
|
|