 |
|
mówią, że jest coś więcej niż hajs i chwała,
ale hmm... co to było? chyba zapomniałam
|
|
 |
|
mi odbija na twym punkcie
i z tobą chcę stąd odbić
|
|
 |
|
jak zacznę z nim sypiać zostaniecie bez pracy ha-ha
|
|
 |
|
nie potrafisz mnie skrzywdzić
to nie potrafisz mnie kochać.
|
|
 |
|
nawinę Ci tak, że, że, że mnie znienawidzisz
wolałabym tak, źle, źle nie wypaść w Twoich oczach
|
|
 |
|
za bardzo mnie dziś ćwiczysz, nadwyrężasz cierpliwość
|
|
 |
|
chciałam dać Ci prawdy ale Ciebie znowu nie ma,
więc piszę sms-a „wpadnij jak będziesz wracać”
i cała wystrojona znowu czekam tak do rana.
|
|
 |
|
znowu dzwonisz do mnie,
jakiś problem kurwa mać,
maluje paznokcie, nie mam czasu teraz- paaa,
|
|
 |
|
jakość, nie ma czasu na głupoty
jakoś, nie żal mi wydanej floty
|
|
 |
|
super extra, ja zapomniałam już ciebie!
|
|
 |
|
cześć, choć znajomych nie słyszę, podobno już mam się za pierwszą ligę,
podobno nie przyjdę, więc nie ma co czekać
i pojawiam się tylko na zamkniętych imprezach
|
|
 |
|
ćwicząc żonglerkę na zajęcia w-f usłyszałam dzwonek esemesa.a że cicho w pokoju było to się przestaszyłam. krzywo kopnęłam piłkę i mi poleciała do biurko. a ze mam tam ogólny syf to walnęła w kubek, który popchnął router (co jest drogie, delikatne i za co mogę zginąć z rąk brata), który walnął w talerz i wszystko spadło na podłogę, a ja próbując to ratować zahaczyłam koralikami o rączkę od szuflady biurka i koraliki poszły.ale dobra wiadomość- router działa. :D
|
|
|
|