 |
|
"Już od samego progu czuje twoją woń... chce cię kruszyć w palcach całą noc...
Czekałem tak długo by zatopić się w tą słodycz , prowadź, prowadź mnie tam skarbie , potem spłoń."
|
|
 |
|
'Może znajdą dzień, w którym zgubili szczęście,
Może miną się i pójdą w inną strone,
Może tak może nie...'
|
|
 |
|
"Oddalałam się od Ciebie każdego dnia, aż pewnego poranku zdałam sobie sprawę, że nie potrafię już objąć spojrzeniem naszej przeszłości. I dopiero potem zaczęłam rozumieć, co tak naprawdę znaczy potwór samotności i czym jest ta piekielna tęsknota."
|
|
 |
|
Wiem,że muszę zmienić się,ta niepewność chora jest,jutro pewnie napisze smsa:skarbie kocham Cię..
|
|
 |
|
Tego układu nie miał
prawa nikt zniszczyć,
Są chwile, że żałuję
, że się poznaliśmy.
|
|
 |
|
jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby! kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty
|
|
 |
|
wszystko jest do zdobycia gdy się bardzo chce - ale nie każdy o tym wie
|
|
 |
|
że w Twoich oczach jestem nikim że nie wrócisz do mnie.. mój błąd.
|
|
 |
|
Rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu, jak się jebie, to wszytko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
|
|
 |
|
Spójrz, to piękne, z jak wielką siłą ludzie potrafią kochać, jak wiele zdołają poświęcić, jak wyjątkowe słowa są w stanie wypowiedzieć, a teraz odwróć się, popatrz, jak cierpią, gdy nie są akceptowani, gdy ich miłość nie wystarcza, nie kumuluje się z uczuciami drugiego człowieka, spójrz, jakie staje się ich życie, jak upadają, jak niewyobrażalnym zjawiskiem jest dla nich życie bez ukochanej osoby. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Śnił mi się, mam nadzieję, że ja Jemu też, że w bardziej drastyczny sposób, bardziej dotkliwy, niemalże rzeczywisty, mam nadzieję, że nie mógł się z niego wybudzić, że stałam przy Nim, czuł mnie, widział, jak cierpię i znał przyczynę cierpienia, mam nadzieję, że poczuje mój ból, na chwilę, tylko na krótki moment, tylko po to, by zobaczyć przez co przeszłam. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje jakiś podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? | Jonathan Carroll
|
|
|
|