 |
|
To mało istotne, tylko chce mi się płakać. Kiedy wącham twój kołnierz i czuję jej zapach.
|
|
 |
|
Miłość poznaje się po tym, że czyjegoś głosu pragniesz bardziej, niż ciszy.
|
|
 |
|
"Spójrzmy na siebie i poudawajmy, że nic nas nie łączy."
|
|
 |
|
Po jakimś czasie spotykasz go i dociera do ciebie jak bardzo byłaś głupia, jak naiwnie wierzyłaś w niemożliwe, jak wiele musiałaś poświęcić by być tylko zauważoną. Widzisz go i uświadamiasz sobie jak wielkim błędem było go kochać, jak wiele przez to straciłaś i kim się stałaś. Rozmawiasz z nim i już wiesz, że się nie zmienił, że to nadal ten sam dzieciak, tylko o kilka lat starszy. Patrzysz mu w oczy i nie dostrzegasz w nich nic wartościowego, nic co mogłoby być warte uwagi, nic czym mógłby ci zaimponować. Uśmiechasz się, ale już wiesz, że jest inaczej. Serce nie wariuje na jego obecność, nogi nie uginają się, kiedy w powietrzu wyczuwalny jest jego zapach. Podajesz mu rękę i żegnasz się, i nie myślisz, kiedy znów będzie ci dane go spotkać, już nie czekasz na niego w tramwaju, nie wypatrujesz zza szyby autobusu jego sylwetki na ulicy, już nie chcesz. Było, minęło. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Miłość to nie tylko przyjemność, to także poświęcenie, trud i dużo ciężkiej pracy.
|
|
 |
|
Lepiej patrzeć na wszystkich z obojętnością i nic nie czuć
|
|
 |
|
- jaki jest twój ulubiony kolor?
- kolor radości- odpowiadam
- i za to ewidentnie cię lubię!
|
|
 |
|
Nie” już mamy w kieszeni [...]. „Tak” trzeba będzie uzyskać.
|
|
 |
|
Czy powinniśmy dzwonić do ludzi, których kochamy, kiedy wiemy, że oni nas nie kochają?
|
|
 |
|
Nie chodzi o to by dorównywać komuś, by walczyć z kimś kto jawi się jako wzór przeszłości. Wykłócam się by nabywać umiejętności tworzenia nowego, by uniknąć odtwarzania. Tylko tak stworzymy rozległą ścieżkę życia, która miejmy nadzieję, będzie miała sens.
Problem jednak w tym, że brak dziś chęci, pomysłu i zwykłej odwagi by jeszcze raz zaryzykować, pójść tam gdzie nas nie było.
|
|
 |
|
"Ponadczasowo, bez znaków, bez słów, bez haseł i warunków. Bez domysłów, zagadek i pytań, bez zapewnień, utwierdzeń, niedopowiedzeń, bez ucieczek, powrotów i niewiedzy. Jestem Twoja."
|
|
 |
|
Przypomniałem sobie te wszystkie następne miesiące, które nastąpiły potem, kiedy brnąłem przez miasto, przez ludzi, przez życie z tępym bólem czegoś, co nazywa się sercem, ale chyba jest tylko samym, właściwym, jedynym piekłem; kiedy codziennie umierałem i zmartwychwstawałem na nowo, aby kochać i aby przegrywać swoją miłość; i kiedy zrozumiałem, że właściwie w tej największej sprawie życia ludzie nie są w stanie pomóc sobie nawzajem i są wobec siebie bezwładni jak kukiełki, którym popuszczono sznureczki.
- Marek Hłasko -
|
|
|
|