 |
|
ja nie skreślę z listy ziomków, których znam połowę życia.
|
|
 |
|
Weź się nie wysilaj , nie rób z siebie debila - miałeś swoje pięć minut , już minęła ci ta chwila.
|
|
 |
|
Już mi zbrzydło to wszystko i pierdolę ten kodeks.
Dziś przytulę cię tylko po to, by zaraz odejść.
|
|
 |
|
nienawidzę zdrobnień od mojego imienia. nienawidzę komplementów typu, 'jesteś śliczna', czy tam słodka. nienawidzę, kiedy ktoś mówi, że mnie kocha, czy ogólnie o miłości. a to wszystko przez Ciebie, łobuzie. pozostawiłeś w mojej duszy taki chory sentyment. a pamiętasz, kiedyś obiecywałeś, że będziesz po sobie sprzątać.
|
|
 |
|
Kiedy widzę, co życie robi z ludźmi, to śmierć wcale nie jest taka najgorsza.
|
|
 |
|
ile jeszcze minie dni byś zrozumiał swoje błędy?
|
|
 |
|
zbyt często powtarzane słowa tracą swoją magię.
|
|
 |
|
nie mam wyglądu ale nadrabiam charakterem.
|
|
 |
|
pojechałam do Niego. nie wiem co mnie do tego skłoniło. kumpel, który akurat jechał tam na parę dni? szłam ulicą zastanawiając się czy zadzwonić do Niego, że tu jestem. zobaczyłam Go w oddali. i wszystko wróciło. po co tam pojechałam?! przecież to, co było kiedyś- teraz nie ma najmniejszego znaczenia. dla Niego nie ma. On już zdarzył zapomnieć. różne myśli mi się nasuwały. źle się czułam z tym, że wgl zgodziłam się na ten wyjazd. odwróciłam się z myślą, że pewnie mnie nie zauważył. przyśpieszyłam kroku. 'co tu robisz malutka? tęskniłem, wiesz?' odwróciłam się zamykając oczy. wtedy poczułam Jego przyśpieszony oddech i delikatny pocałunek na moich ustach. / mietowyusmiech
|
|
 |
|
moja pamięć krzyczy - wtedy mogłaś więcej
|
|
 |
|
czuję, że tracę coś, gdy po śniadaniu, stawiam stopy znów na tym samym skrzyżowaniu
|
|
|
|