 |
|
Kochani.. dwa tygodnie temu nie chciałam pisać tu że zawieszam.. bo zaraz zaczęły by się głupie komentarze typu : chcesz zrobić zamieszanie wokół siebie i tyle. Wiec zwyczajnie tu nie wchodziłam, ale kiedy już wszystko poukładałam mogę znów tu pisać, cieszy się ktoś?
|
|
 |
|
A więc chcę ogłosić że odchodzę i nie wiem czy wrócę .. Widzę już sama po sobie że nie mam pomysłu , a nawet czasu . Zrobiło się ciepło no i znacie to że chcecie posiedzieć do późnej nocy przed domkiem ze znajomymi a sprawy internetowe i wszystkie portale zostawić na samym tyle , więc tak zrobię a czy powrócę ? Nie wiem .. wątpię :) Chciałam tylko powiedzieć że dziękuję że tak długo mogłam tu z wami być i zajęłam 3 miejsce w rankingu z taką ilością plusów , że wspieraliście mnie każdym miłym gestem , komentarzem , dzięki którym miałam większą ochotę rozwijać moją wyobraźnie :) jeszcze raz dziękuję , do zobaczenia . Podpisałam martynaaa.em ♥
|
|
 |
|
'jesteś mi potrzebny.. bardzo potrzebny do życia.'
|
|
 |
|
on poznał mnie oddychając teraźniejszością, a ja oprócz niej, oddychałam jeszcze przeszłością i wspomnieniami - to była podstawowa różnica między nami. mimo tego, nic nas nie złamało.
|
|
 |
|
zapomnieć. niby takie krótkie, proste słowo. gdyby tak moja część mózgu potrafiła od tak, po prostu wymazać informację bez śladu. tak samo jak zapomina o drobiazgach: wysłaniu życzeń, oddaniu książki do biblioteki, kupieniu karty do telefonu podczas zakupów w markecie. ale z `większymi wydarzeniami` nie jest już jednak tak łatwo.. wyryły się w pamięci na zawsze. żyją w tkankach mózgu, pod skórą, we krwi. zwinięte w kłębek, drzemią w nieświadomości, do czasu, aż coś je zbudzi. ni.stąd.ni.zowąd wspomnienia ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości.
|
|
 |
|
o centymetr za blisko, abyśmy się rozdzielili
|
|
 |
|
jesteś wprost proporcjonalny do mnie, i odwrotnie proporcjonalny do moich paranoi
|
|
 |
|
jestem nieprzyzwoicie szczęśliwa. wdychając Ciebie wydycham siebie. wbrew pozorom to bardzo przyjemne.
|
|
 |
|
za nim stanę zawsze, nieważne z kogo zrobię sobie wroga - jest moim najlepszym chłopakiem, a za razem przyjacielem. wie o mnie tyle dobrych, ale również i złych rzeczy. szanuje mnie. przy nim jestem w stu procentach sobą. on akceptuje mnie całą. nie patrzy na wady. obrażam się na niego milion razy na dzień, a i tak mnie kocha, wiem to, możemy się kłócić o głupie drobnostki, a i tak po chwili wraca wszystko do normy. bo nie umiemy bez siebie żyć. jesteśmy ze sobą zawsze : w trudnych sytuacjach, jak i w tych łatwych. bezgraniczne zaufanie robi również swoje. i mamy tyle wspaniałych, niepowtarzalnych wspomnień. walczymy o siebie. i na pewno będziemy, kiedy będzie większa potrzeba :*
|
|
 |
|
nie czujesz tego, że serce więzione jest w przyciasnej klatce żeber?
|
|
 |
|
na dźwięk Twojego miękkiego głosu chowam oczy w pudełeczkach powiek i przygryzam wargi w rozkoszy.
|
|
 |
|
jednak zmieniam zdanie. nie boje się ciemności, boje się mojej wyobraźni ;o
|
|
|
|