 |
|
Przebierając to niemowlę, trzymając je na rękach, usypiając i dbając o nie wyobraziłam sobie siebie za kilka lat. Wyobraziłam sobie, jak stoję w białej, cudownej sukni przed ołtarzem, trzymając Cię za rękę, goście życzą Nam szczęścia, a My uśmiechamy się w euforii. Później widzę siebie z nowym wcieleniem, z nowym życiem, które rozwija się pod moim sercem. Chodzę zadowolona z okrągłym brzuchem, a zanim położę się spać, Ty całujesz go z pełną miłością. Wyobraziłam sobie swoje dziecko. Piękne, drobne, kruche. Owoc naszej miłości. Z zamyśleń wyrwał mnie głos towarzyszy 'będziesz dobrą mamą'. Byłeś ze mnie dumny, a ja z umiłowaniem wpatrywałam się w maleństwo śpiące w moich ramionach.
|
|
 |
|
I obiecuję ci, że stanę przed Tobą z uśmiechem na twarzy, odpalę papierosa i zacznę się zaciągać jak tylko mocno potrafię. Pamiętasz? Prosiłeś, żebym nigdy nie paliła.
|
|
 |
|
Myślę, że każdy z czasem przychodzi po rozum do głowy. Nawet jeśli jest uzależniony od drugiej osoby, kocha ją całym sercem, wybacza każdy zły krok. I w pewnym momencie wszystko przerasta...
|
|
 |
|
SKOŃCZYŁO SIĘ TO, CO WIECZNOŚĆ TRWAĆ MIAŁO...
|
|
 |
|
Należę do tych osób, którym - kiedy się złoszczą i denerwują - łzy napływają do oczu, co jest okropne, bo tak bardzo chcesz być silnym, ale i tak masz tę przeklętą wodę w oczach.
|
|
 |
|
Nie ma nic gorszego niż kochać faceta, który nigdy nie przestanie Cię rozczarowywać.
|
|
 |
|
-Dlaczego jesteś tak zdenerwowana?
-Wcale nie jestem. Wydaje Wam się.-i uśmiechnęłam się sztucznie. Chłopak chwycił mnie za dłoń i próbował dowiedzieć się, co wywołało u mnie taką zmianę zachowania. Uparcie brnęłam w swoją wersję, że wszystko jest okey. Bo co miałam powiedzieć? Że wchodząc do łazienki spotkało mnie niemiłe przywitanie. Że dwóch wysokich, zbudowanych i pijanych mężczyzn przyparło mnie do ściany i dobierało się do mnie? Na prawdę, miałam powiedzieć im takie coś? Żebym wyszła na słabą i małą istotę, która nie radzi sobie z innymi? Nie! Takich rzeczy się nie rozpowiada!
|
|
 |
|
Kiedy bardzo bliska mi osoba poszła do baru po piwo przesiadł się na Jego miejsce. Serce straciło swoje spokojne, rytmiczne bicie. Przyspieszyło. Położył dłoń na moim udzie i gładził je. Mój oddech był niespokojny. Patrzyłam na Niego z zapytaniem, a On? On uśmiechał się tak łobuzersko jak zawsze. W taki sposób, w jaki uwodził każdą kobietę. Zsunęłam stanowczo Jego dłoń z mojej nogi, ale uparcie siłował się ze mną. Toczyliśmy zwykłą rozmowę. Ale dla mnie było to przywrócenie wspomnień o Jego ustach, dotyku, stanowczości. Chciałam wstać. Przytrzymał mnie i wtulił się mocno w moją pierś ściskając coraz mocniej. Wyszeptał mi do ucha 'Dlaczego nie chcesz być moja? Dlaczego już na Ciebie nie działam tak, jak wcześniej?' Wyrwałam się z Jego objęć i wyszłam. 'Przecież nadal tak na mnie działasz. Ale nie dam ci tej satysfakcji.'- pomyślałam.
|
|
 |
|
Znów byłam z Nimi. Znów krzyżowałam swoje spojrzenie z Ich cudownymi oczyma, znów mogłam ukradkiem przyglądać się zawadiackim uśmieszkom, przedrzeźniać się z Nimi, czuć wspaniałe zapachu, przyjemny dotyk dłoni. Po raz kolejny byłam jedyną dziewczyną w Ich towarzystwie. Początkowo delikatnie spięta odpowiadałam tylko na zadawane mi pytania. Ale z minuty na minutę czułam się swobodniej. Koło lubi się zataczać. Zawsze tak jest. Ich uśmiechnięte mordki rozświetlały mi cały wieczór. Uzależniona od Nich? Oczywiście, że tak.
|
|
 |
|
To najsilniejszy zastrzyk adrenaliny, kiedy się robi coś, co tak ogromnie chciało się zrobić. Człowiek czuje się przy tym niemal tak, jakby mógł latać bez samolotu.
|
|
 |
|
Mądrze ubrane kobiety są ciekawsze niż głupio rozebrane.
|
|
|
|