 |
|
Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem,
szukając tego co zwą pozornie szczęściem.
|
|
 |
|
Całuje Twoją szyję, a Ty nie pamiętasz już definicji słów: opór, odmowa, walka. Nie masz siły walczyć, nie potrafisz mu się przeciwstawić. Twoje serce upada. Staczasz się z lawiną swoich uczuć. Wbijasz mu paznokcie w kark, a on zaciska wargi na Twojej skórze, zasysając lekko. Łzy płyną Ci po policzkach. To te endorfiny, bo znów jest przy Tobie. Nie ogarniasz niczego, tak bardzo chcesz by to było prawdziwe, by Cię kochał.
|
|
 |
|
Płuca rozszerzają się i kurczą, przeprowadzając wymianę gazową, dla Ciebie. Są Twoje jak każda inna część mojego ciała. I nie, nie dam Ci amputować sobie ręki, ani nogi, ani serca, byś sprzedał je gdzieś w internecie, lecz mój organizm... zaczął wykazywać alergię na dotyk wszystkich, prócz Ciebie. A Ty, Ty jesteś antybiotykiem, tak zwyczajnie.
|
|
 |
|
brak mi Twego widoku, nieodporny mam rozum.
|
|
 |
|
namieszałeś w mojej głowie, jednym gestem, jednym słowem..
|
|
 |
|
Oboje nie mieliśmy odwagi by powiedzieć 'kocham'.
|
|
 |
|
A tak poza tym to wcale nie jest okej, nie jest okej, cześć.
|
|
 |
|
Słowa znaczą tyle, ile znaczy osoba, która je wypowiada.
|
|
 |
|
Postawię więc na luz, lans, obojętność.
|
|
 |
|
Niektórym ludziom aż chce się przyjebać za to, że oddychają.
|
|
 |
|
Po co pijesz? Będziesz miała kaca. - Po co żyjesz? Przecież umrzesz.
|
|
 |
|
Po pierwsze, kurwa mnie nie znasz, nie masz pojęcia, kim jestem i jaki drzemie we mnie potencjał. / B.R.O.
|
|
|
|