 |
|
To taki moment życia, w którym wyjdę, trzasnę drzwiami, Nie chcę wiedzieć co będzie, nie chcę wiedzieć co z nami.
|
|
 |
|
A on? mógłby dawać korki z chamskiego bycia,ogromnej obojętności i braku uczuć.Jest w tym świetny.
|
|
 |
|
Tak na prawdę cie nie mam, więc czemu boję się że cie stracę? / j.
|
|
 |
|
To nie tak że chcę gdzieś uciec
a nawet jak tak, to wrócę .
|
|
 |
|
To zycie ziomek jeszcze nie raz Cie kopnie wazne by wstać i nie opsrac się w spodnie
|
|
 |
|
"To tylko bloki.. nigdy tego nie zrozumiesz
|
|
 |
|
Kiedy musimy podjąć trudną decyzję
Strach, który jest w nas roztacza wizję
Bólu, łez, wstydu czy goryczy klęski
A to wszystko są tylko nasze lęki
Wierz mi, tak jest zawsze
Czegoś się boisz dopóki tego nie zaczniesz
A jak już robisz to okazuje się nie takie straszne
Jeśli masz w sercu wiarę wszystko przyjdzie ci łatwiej/ay-a ;)
|
|
 |
|
Chłopcze, wymagania rosną z wiekiem
chcesz być kimś? najpierw bądź człowiekiem,/ay-a
|
|
 |
|
Słyszę wewnętrzny głos - powiedz o sobie coś
Biorę co daje los, taki styl ma ten gość
Czasem mam czegoś dość, ale nic mnie nie złamie
Mówię, że nie kłamię, siłę mam, jebać lament
Przechodzi mnie dreszcz, to wszystko przez stres
Od śmiechu do łez, i tak odnajdę sens
Gniew mi nie pomoże, to na ból nie jest lek
Choć to moja rodzina, mój dom, moja krew
Pozostaje lęk, gdzie kres jest tej drogi/ay-a ktoś kojarzy ?
|
|
 |
|
To jest cudowne to tego stopnia, że przestaję myśleć. Zabiera mi z głowy wszystko, jest nicość, tak błoga, spokojna. Przemyca mi emocje - nie potrafię, nie chcę się opierać.
|
|
 |
|
Trzymasz Jego rękę, On zaciska swoje palce wokół Twojej. Któreś z Was traci równowagę, przewracacie się, śmiech, który w sekundę przemienia się w krzyk. Pretensje. Procenty we krwi. Nie możesz się podnieść, dudni Ci w głowie, całuje Cię. Zapewnienia o miłości. Wkurwienie. Dotykasz każdego fragmentu Jego ciała, pali w opuszki palców. Komentuje kolor Twoich paznokci i bełkotem zapewnia, że Cię kocha. Chcesz odpocząć, a On wciąż trzyma Cię za ramiona. Wchodzicie do zimnej wody i całujecie się znów. I nic się nie liczy, i przez gardło przepływa kolejny alkohol, i jesteście coraz bardziej dla siebie ważni, i tak naprawdę to spierdalacie sobie życie.
|
|
 |
|
nie zdajesz sobie sprawy, że zrobiłabym dla Ciebie wszystko. czasami, kiedy nie dowierzasz mam ochotę wypruć sobie serce i wraz z ostatnim haustem powietrza rzucić Ci nim w twarz.
|
|
|
|