głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika slodkaja

Usiadła i po prostu zaczęła płakać . Nie mogła ciągle udawać  że jest dobrze

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Usiadła i po prostu zaczęła płakać . Nie mogła ciągle udawać, że jest dobrze ; (

Cześć  powiedziała   Oo cześć kotek   powiedział   Chodz coś ci pokaże   powiedziała   Co ?  zapytał   I poszli w kierunku sklepu stanęła przy szybie widzisz   powiedziała   Co  te nowe buty chcesz ?   zadał pytanie   Nie wiedzisz osobe odbijającą się w szybie   Tak to przecież ja   śmiech   No  i przez tą samą osobe mam Zjebane życie   I odeszła

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Cześć- powiedziała - Oo cześć kotek - powiedział - Chodz coś ci pokaże - powiedziała - Co ? -zapytał - I poszli w kierunku sklepu stanęła przy szybie widzisz - powiedziała - Co, te nowe buty chcesz ? - zadał pytanie - Nie wiedzisz osobe odbijającą się w szybie - Tak to przecież ja - śmiech - No, i przez tą samą osobe mam Zjebane życie - I odeszła

Powiem tak . Popełniłam straszliwy błąd . Naprawdę   ochydny . Poznałam Ciebie . Tak   niby nic . Ale zawładnąłeś całym moim światem   bez mojego jakiegokolwiek pozwolenia . Wtargnąłeś do mojego serca   pozwoliłeś mu się rozgrzać i coś do Ciebie poczuć   i odszedłeś   jakby nigdy nic . Jak bym była zwykłym misiem   niepotrzebnym i bezużytecznym . Może tam w serduchu masz jeszcze nasze słodkie wspomnienia ... Chociaż wątpię   bo tacy bezczelni aroganccy durnie jak ty   nie są zdolni do pokochania drugiej osoby na tyle mocno   na ile mocno mi to obiecywałeś

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Powiem tak . Popełniłam straszliwy błąd . Naprawdę , ochydny . Poznałam Ciebie . Tak , niby nic . Ale zawładnąłeś całym moim światem , bez mojego jakiegokolwiek pozwolenia . Wtargnąłeś do mojego serca , pozwoliłeś mu się rozgrzać i coś do Ciebie poczuć , i odszedłeś , jakby nigdy nic . Jak bym była zwykłym misiem , niepotrzebnym i bezużytecznym . Może tam w serduchu masz jeszcze nasze słodkie wspomnienia ... Chociaż wątpię , bo tacy bezczelni aroganccy durnie jak ty , nie są zdolni do pokochania drugiej osoby na tyle mocno , na ile mocno mi to obiecywałeś

zawsze byłam nieśmiała  ale w twoim wypadku zrobiłabym wyjątek i specjalnie bym do ciebie podeszła. nawet po taką błahostkę  jak:   która godzina?'' a gdybyś odpowiedział  to ja bym odparła:   ou  to już czas się poznać!''... szkoda  że straciłam tą szansę.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

zawsze byłam nieśmiała, ale w twoim wypadku zrobiłabym wyjątek i specjalnie bym do ciebie podeszła. nawet po taką błahostkę, jak: ,,która godzina?'' a gdybyś odpowiedział, to ja bym odparła: ,,ou, to już czas się poznać!''... szkoda, że straciłam tą szansę.

lekcja polskiego  nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru.    jacy są ludzie?  zapytała pisząc coś na tablicy.    zazdrośni.  rzuciłam patrząc w jego stronę.    obrażalscy.  syknął chamsko się uśmiechając.    nieufni.  powiedziałam.    zdradliwi.  dopowiedział.    zapatrzeni w siebie.  wyszeptałam cicho.    uparci.  patrzył na mnie aroganckim wzrokiem.    kłamliwi.  rzuciłam.    mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy.  powiedział.    i kochają tych których nie powinni.  syknęłam spuszczając wzrok.    tęsknią udając że tak nie jest.  odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami i wstając z ławki wyszedł z klasy. po pięciu minutach napisał mi smsa o treści 'kocham cię i nadal zależy mi na tobie. czy ty tego nie widzisz?'

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

lekcja polskiego, nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru. - jacy są ludzie? -zapytała pisząc coś na tablicy. - zazdrośni. -rzuciłam patrząc w jego stronę. - obrażalscy. -syknął chamsko się uśmiechając. - nieufni. -powiedziałam. - zdradliwi. -dopowiedział. - zapatrzeni w siebie. -wyszeptałam cicho. - uparci. -patrzył na mnie aroganckim wzrokiem. - kłamliwi. -rzuciłam. - mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy. -powiedział. - i kochają tych których nie powinni. -syknęłam spuszczając wzrok. - tęsknią udając że tak nie jest. -odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami i wstając z ławki wyszedł z klasy. po pięciu minutach napisał mi smsa o treści 'kocham cię i nadal zależy mi na tobie. czy ty tego nie widzisz?'

nie lubię urodzin  nie jara mnie słuchanie kolejnych fałszywych życzeń  nienawidzę kiedy ktoś na kim mi zależy po prostu zapomina  nie cierpię tego dnia   po prostu  przecież jestem o rok starsza  a to nic dobrego nie wróży.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

nie lubię urodzin, nie jara mnie słuchanie kolejnych fałszywych życzeń, nienawidzę kiedy ktoś na kim mi zależy po prostu zapomina, nie cierpię tego dnia - po prostu, przecież jestem o rok starsza, a to nic dobrego nie wróży.

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście  zapewne będę mieć katar  i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu  a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie  że to była właśnie ta nasza pora roku.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie, że to była właśnie ta nasza pora roku.

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście  zapewne będę mieć katar  i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu  a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie  że to była właśnie ta nasza pora roku.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie, że to była właśnie ta nasza pora roku.

  Ale miałam piękny sen.    Pewnie ja Ci się śniłem.    A wiesz  że tak ?    A co takiego robiłem ?    Nie żyłeś.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

- Ale miałam piękny sen. - Pewnie ja Ci się śniłem. - A wiesz, że tak ? - A co takiego robiłem ? - Nie żyłeś.

Osoby  które pomagają wszystkim wokół  rzadko potrafią pomóc samym sobie.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Osoby, które pomagają wszystkim wokół, rzadko potrafią pomóc samym sobie.

Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał.   To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego  że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio.   Stała tam  a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję  że on zraz powie  żartowałem  kochanie! . Ale nie powiedział tak.   O co się założyłeś?  odparła dziwnie opanowanym  jakby odległym głosem.   O dwa piwa.   Odpowiedział cicho  jakby poczuł się winny  widocznie myślał  że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę.  Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta.   jej gorzki ton zabębnił mu w uszach.  Dwa browce.  dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz  kiedy było już za późno  zrozumiał  że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał. - To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego, że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio. - Stała tam, a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję, że on zraz powie "żartowałem, kochanie!". Ale nie powiedział tak. - O co się założyłeś?- odparła dziwnie opanowanym, jakby odległym głosem. - O dwa piwa. - Odpowiedział cicho, jakby poczuł się winny, widocznie myślał, że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę. -Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta. - jej gorzki ton zabębnił mu w uszach.- Dwa browce.- dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz, kiedy było już za późno, zrozumiał, że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna.

Z czasem przestanę jeść duże ilości czekolady   przestanę płakać  mówić do ściany i krzyczeć na książki.

zuzulkaa dodano: 6 stycznia 2012

Z czasem przestanę jeść duże ilości czekolady , przestanę płakać, mówić do ściany i krzyczeć na książki.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć