 |
|
chyba nigdy nie zrozumiem naszych relacji.
|
|
 |
|
wiecie jak straszni boli kiedy chcecie coś zrobić z całego serca a po prostu wam nie wolno...
Uczucie jest rozrywające, boli i targa Twoje wnętrzności we wszystkie strony... a ty czujesz jak umierasz a nie możesz nawet krzyknąć
|
|
 |
|
kochaj ją gdy jest przy Tobie i kiedy odchodzi.♥
|
|
 |
|
chwyciłeś cierpienie goniąc za szczęściem, tylko do siebie możesz mieć pretensje, Twój wybór, Twój ból- ponosisz konsekwencje.
|
|
 |
|
ona teraz na zawsze odchodzi, a Ty nie umiesz strzelać i nie masz broni.
|
|
 |
|
spod fotela wyciągasz broń i choć nie umiesz strzelać, to strzelisz mu w skroń.
|
|
 |
|
oni mówią 'zapomnij ją', ale nie ma ich teraz, oni teraz śpią.. ./'
|
|
 |
|
Patrzę na Ciebie i widzę człowieka zniszczonego, zesputego do szpiku kości.
Nie ma już faceta. Jesteś zwykłym młodym chłopaczkiem, który zobaczył jak wiele stracił, ale głupio mu się przyznać do błędu.
Jak tak na Ciebie spoglądam, to powtarzam sobie jak bardzo jesteś żałosny.
Nie potrafisz się podnieść, nie potrafisz powiedzieć:
"Tak, to moja wina, przpraszam, wróć" Potem spoglądam w lustro i boli jeszcze bardziej, bo nie potrafię Ci pomóc, nie potrafimy już ogarnąć tego naszego burdelu
|
|
 |
|
"Prawdziwa miłość połączyła ich, walczyli do końca choć brakło sił. Ona nie chciała by każdego dnia musiał patrzeć jak upada. Pomyśl jaki to był dla nich ból wiedział że w końcu odejdzie znów..."
|
|
 |
|
i teraz zrobię wszystko żebyś jak najbardziej żałował, że mnie nie masz.
|
|
 |
|
"-Jaka była pani największa życiowa rola?
-Moja... Hmmm było to w klasie licealnej. coś koło października. Świeciło jesienne słońce było koło 15, Wracałam promenadą do szkoły i wtedy zobaczyłam mojego byłego chłopaka, nawiasem mówiąc była to wtedy miłość mojego życia. Siedział tam z taką laleczką z humana. Początkowo chciałam się cofnąć i pójść inną drogą ale nogi same wyrywały się do przodu. Zostało mi do nich kilka kroków wzięłam głęboki wdech, wyciągnęłam na wierzch zęby i krzyknęłam radosne "cześć" sama siebie wtedy zaskoczyłam nie wiedziałam że będę to w stanie zrobić, że mimo pękającego serca i chęci rozpłakania się na środku drogi będę umiała uśmiechnąć się i krzyknąć "cześć"
- I co było dalej ?
- Dalej... nie wiem byłam tak zafascynowana swoimi umiejętnościami że postanowiłam składać papiery do szkoły teatralnej, a on przestał być miłością mojego życia"
|
|
|
|