 |
|
nie mieszaj mi w głowie, proszę Cię. / veriolla
|
|
 |
|
przepraszam - nie tym razem. już nie będziesz płakał w moje ramię, gdy nie będzie wychodzić Ci w związku. już nie przytulisz mnie, gdy Ona Cię odtrąci. już nie wysłucham Twoich żalów. już nie odbiorę od Ciebie telefonu w nocy - skończyło się. dla mnie nie istniejesz. / veriolla
|
|
 |
|
znają Nas z wiecznego darcia mordy i walenia goudy - a my to lubimy. / veriolla
|
|
 |
|
obijając się o ściany, jakimś cudem wszedł do mieszkania. 'cudownie' - wydarłam się do Niego. 'wieemm..'- wybełkotał. 'zamknij się i nawet nic nie mów' - darłam się dalej, mając ochotę mu przyjebać. podszedł do mnie i nadstawiając policzek powiedział:' bij, wiem, że przesadziłem '. byłam na tyle wkurwiona, że przyjebałam mu z całej siły. na drugi dzień budząc się pierwszymi Jego słowami były: 'co jak co, ale rękę to masz ciężką'. / veriolla
|
|
 |
|
pamiętasz jak obiecałeś, że wszystko będzie dobrze ? jak mówiłeś, że nie dasz nikomu tego zniszczyć? a pamiętasz może przypadkiem, jak pięknie to wszystko zjebałeś? / veriolla
|
|
 |
|
ze mną? bywa różnie. są dni gdy powiem Ci: 'proszę,opuść ten pokój ', a są też takie gdy najzwyczajniej w świecie powiem Ci: ' spierdalaj stąd '. bywa, że cały dzień chodzę uśmiechnięta, ale potrafię też nie wygiąć kącików ust ku górze ani razu w ciągu całej doby. bywają też takie dni, gdy stanę z Tobą na środku ulicy i będę tańczyć śmiejąc się i krzycząc jak chore psychicznie dziecko, a zdarzają się takie dni, gdy powiem Ci, że jesteś dziecinny, bo masz ochotę poskakać po kałużach. różnie ze mną bywa - zmienna jestem, bardzo. / veriolla
|
|
 |
|
to na tych podwórkach wszystko się zaczęło. tutaj był pierwszy alkohol i pierwszy papieros. tutaj przesiadywało się od rana do wieczora, słuchając muzyki i grając w piłkę. tutaj podziwialiśmy cudowne wschody i zachody słońca. tutaj na zawsze zostanie Nasze serce. / veriolla
|
|
 |
|
W spazmach płaczu zniszczę twoje zdjęcie, tylko po to by jutro znów je posklejać. Będąc małą dziewczynka wyśniłam sobie ciebie. Obiecałam sobie, że kiedyś pokocham kogoś tak mocno,całym sercem, cała sobą. Co taka osóbka mogła wiedzieć o życiu? Skąd mogła wiedzieć,że wypowiadając tamte słowa zrzuci na swoje serce takie cierpienie. Czy gdybym wiedziała,że pokocham go za bardzo uciszyłabym pragnienie wielkiej miłości? Będę przeklinać los za to,że tak uparcie nas rozdziela,będę płakała, wściekała się na cały świat. Nienawidzę go za to,ze mi Cię odebrał.Wcale nie musze być silna. Mogę żyć na przekór,na opak bo obudziła się moja mroczna strona. Strona,która nigdy nie ujrzałaby światła dnia gdybyś był tu teraz…Gdybyś nie wyjechał /hoyden
|
|
 |
|
wrocław, kraków, jelenia góra - i mam powód by kochać mój kraj za cudowne miasta! / veriolla
|
|
 |
|
Jeśli kiedykolwiek wrócisz będę pierwszą osoba, która wybiegnie Ci naprzeciw. Jesteś tak daleko,a jednak Cię czuję,to tak jabyś był tu obecny duchem. Ból wynajął sobie mieszkanie w moim sercu. Bezsilna się przyglądam jak zakłada nogi na biurko, z postawą cynika śmieje mi się prosto w twarz .Nie potrafię go wygonić.Znalazł sobie idealne lokum. Dlaczego akurat wybrał tak niewinne serce? Kilometry się zmniejszają kiedy marzę o twojej uśmiechniętej twarzy. Powtarzam w kółko jak zaklęcie ,że dam radę. Próbuje siebie o tym przekonać. Naprawdę staram się bardzo powiedzieć sobie,że muszę być silna.Jeśli nie dla siebie,to dla niego.On nie pozwoliłby,żebym teraz się załamała.On we mnie wierzył../hoyden
|
|
 |
|
pierwszą moją myślą było:'kurwa,jak im to zepsuć', kolejne dały mi do zrozumienia, że najzwyczajniej w świecie jesteś szczęśliwy i nie mam prawa tego spierdolić. / veriolla
|
|
 |
|
( w macku ): - co zamawiasz? - sałatkę. - nienormalna jesteś ? pójść do maca na sałatkę, to tak jak pójść do burdelu się poprzytulać. - ale ja się lubię przytulać. - no, jesteś nienormalna. / veriolla
|
|
|
|