 |
|
na chwilę, zwątpiłem, w ziomków, w siebie, w Ciebie, w rodzinę, we WSZYSTKO. w to że stać mnie będzie jutro na zupkę chińską...
|
|
 |
|
Może niesprawiedliwość musi tu istnieć, a koszmary muszą straszyć mnie co dzień.. gdy wszystkie sprawy miałyby szczęśliwy koniec, summa summarum by nas nie cieszyły, co nie?
|
|
 |
|
nie moge zasnąć, wiesz, myśle co będzie
|
|
 |
|
nie mogłem spać tej nocy, ukradłem bogom raj, gdyby ona wiedziała bałaby się no bo, co za kobieta chciałaby mordercę obok, otwieram kartkę i wszystko mi leci z rąk,
ze wszystkich twarzy na świecie mam zabić właśnie ją.
|
|
 |
|
Wiem to coś tu jest, przez co
nie mogę przestać, znów się duszę.
Wiem jest tam nabój w środku,
piszę sms-a "kocham Cie na zabój kotku",
proszę, przyjdź zobaczyć moje ciało w worku..
|
|
 |
|
już mi obojętne, polej, popij, jeb się,
kolejny chaust powietrza, pluję, nie pamiętam
|
|
 |
|
z dupy pytania i więc z dupy odpowiedzi, pieprzyć
|
|
 |
|
I wiesz, w nocy znów obrywam wspomnieniami po ryju .
|
|
 |
|
chcę nieustannie gubić się, pod twoją bluzą.
|
|
 |
|
nie jestem zakochana, nie mam pary, nie ubieram krótkich spódnic i bluzek z dekoltem by zrobić wrażenie na mężczyznach, nie spoglądam na chłopaków mijających mnie na ulicy, nie mówię o romantycznej kolacji przy świecach, nie myślę o upojnych, namiętnych nocach przy blasku księżyca, nie oczekuję szczerych spojrzeń w oczy, nie poszukuję ideału i dobrze mi z tym, amen.
|
|
 |
|
nie chcesz tego, przecież to jest w jedną stronę bilet, ja powiem wiem ale przynajmniej zapomnę, ty mnie przytulisz, bo nie chcesz mojej krzywdy, ale tak jak On to mnie nie przytulisz nigdy
|
|
 |
|
Pamiętaj, łez radości nie wyciera się w chusteczkę
|
|
|
|