 |
|
roztrzaskane na najmniejsze kawałeczki,zgniecione jak kartka papieru, martwe, zniszczone, bo było tarczą do lotek dla wielu. każdy skrawek nadaję się jedynie na śmietnik, do wyrzucenia, bo doznało odrzucenia, porzucenia, i wszystko się zmienia, każda część mojego życia, ciągle więcej powodów do picia, alko wypłucze puste serce, które znowu ran dostanie więcej z każdym nowym dniem, po prostu wiem, że obudzę się i dostanę ogromny cios, bo los jest jest zimnym skurwielem , więc współczucia nie spodziewaj się wiele.
|
|
 |
|
Najbardziej poczułam samotność, gdy biegłam do domu w deszczu nie zważając na burze, na innych ludzi, na udawanych przyjaciół..
|
|
 |
|
Jestem tego pewna, skoczyłabym za Tobą w ogień.
|
|
 |
|
Patrzysz mi w oczy, chciałbyś mnie nie znać..
|
|
 |
|
Już jako dzieciaki dostaliśmy szkołe życia, wychowała nas ulica, połączyła pasja i dzielnica. ♥
|
|
 |
|
Byłeś Jej bardzo dobrym kumplem, ale to co Was zniszczyło to przygody z inną, z łóżkiem.
|
|
 |
|
Dziś jesteśmy zupełnie innymi ludźmi..
|
|
 |
|
Pamiętam Twoje ostatnie słowa, codziennie w sercu je chowam. Wiem, że nie zobaczę Cię nigdy więcej, zrobiłabym coś gdybym wiedziała o tym wcześniej. Nie daje już rady, nie słyszę Twojego szeptu, muszę przeżyć każdy kolejny wieczór. Pamiętam doskonale Twój kolor oczu. Oglądam nasze zdjęcia po raz setny, znowu. W moich myślach szepczesz, że zawsze będziesz. Tak naprawdę zostawiłeś całą resztę. Proszę, przytul mnie ostatni raz jeszcze, spójrz w oczy tak, jak robiłeś to wcześniej. Nie zapomnę, żadnego słowa. W rozpaczy ciągle Twoje imię wołam. To uczucie pustki wiele mnie kosztuje, nie chciałbyś wiedzieć co teraz naprawdę czuje. Ciągle czytam ostatnią wiadomość, we łzach przy tym tonąc. Bogu dziękuje, że w Twoim życiu się zjawiłam, teraz on Cię zabrał. Teraz w moim sercu pustka będzie tkwiła.. / [*]
|
|
 |
|
Powiedz, co byś zrobił gdybym teraz zniknęła,
gdybyś w słuchawce usłyszał „ ale jej tu nie ma ”.
Gdy tysiące połączeń były bez odzewu.
Co byś zrobił, gdybyś nie usłyszał już mojego śmiechu ?
Gdybym powiedziała, że zaraz u Ciebie będę jednak nie usłyszałbyś jak bije mi serce.
Dobrze przecież wiesz, że dotrzymuje słowa,
czy tęsknił byś, chciałbyś pocałować ?
Co byś zrobił z zimnym echem w twoim pokoju
i czy o tym że mnie nie ma powiedział byś komuś ?
Jak długo byś się martwił, gdyby mnie nie było.
Przecież do Ciebie dzwoniłam, przecież to się nie śniło.
Gdybym zostawiła wszystko tak jak codziennie, powiedz ile byś jeszcze wytrzymał beze mnie,
jak długo byś pamiętał zapach moich perfum, dotyk moich dłoni i strach w swoim sercu. / ...
|
|
|
|