 |
|
zrozum chłopcze jaka jest moja intencja,
udowodnie, że kobieta też nie ma serca!
|
|
 |
|
Baw się nimi, bo oni bawią się Tobą,
zasada numer jeden: niech oni się pierdolą.
|
|
 |
|
A gdy było jej smutno i łza spływała jej po policzku, podszedł zrobił z siebie idiotę, a ona znów się śmiała.
|
|
 |
|
kucnęła i wkładając głowę między nogi, wybuchła spazmatycznym płaczem. odpaliła papierosa i nerwowo się zaciągając zaczęła kręcić głową z niedowierzaniem. powtarzała sobie, że to nie możliwe. zaczęła uderzać dłonią w czoło. nie dość, że pokochała mężczyznę który ma dziewczynę, to jeszcze ją zdradza. w dodatku z nie jedną.
|
|
 |
|
'I tylko bądź obok. I tylko patrz w tym samym kierunku. I dalej mnie rozśmieszaj. I mów mi to, co chciałabym usłyszeć.. I śmiej się, gdy ja się śmieję. I powoduj, że będę przy Tobie bezpieczna. I spraw, bym mogła Ci zaufać. I przytul, gdy tylko zechcesz. I ocieraj moje łzy, pocieszając mnie. I kochaj...tak jak ja kocham Ciebie. ' ; )
|
|
 |
|
uśmiechaj się do samej siebie, idąc przez ulicę. niech przechodni zastanawiają się, czy właśnie urwałaś się z zakładu zamkniętego czy jesteś zwyczajnie szczęśliwa. / abstracion
|
|
 |
|
i teraz dotarło do mnie jak się czujesz.
|
|
 |
|
'Jaka siła jest
w splecionych mocno dłoniach.
Jaką moc ma spojrzenie w ludzkie oczy.
Jak dobrze ,gdy ludzi łączy serce.
Każdy dzień inaczej się toczy!'
|
|
 |
|
-To miłość, wielka miłość, czy gigantyczna miłość?
-Jak... co przez to rozumiesz?
-O miłości zapomnisz po dwóch miesiącach. O wielkiej miłości po dwóch latach. A gigantyczna miłość...
-Tak?
-Gigantyczna miłość zmienia Twoje życie.
|
|
 |
|
-Dziewczyno.?! Dlaczego jesteś cała zakrwawiona.?!
-Chciałam wyciąć z siebie duszę. Po ponoć to dusza kocha, nie serce. A ja... A ja już nie chcę kochać... Rozumiesz.? Mniej będzie mnie bolała strata duszy niż miłość do frajera, który mnie rani na każdym kroku, z pieprzoną premedytacją..
|
|
 |
|
I pamiętając, że ma zapomnieć ? kochała dalej.
Kochała i wiedziała, że zanim wymaże z pamięci te wszystkie wspólne chwile,
trzymanie się za ręce, to ?kocham? wypowiadane raz po raz,
aby podkreślić moc więzi, upłynie sporo czasu.
Nie chciała, aby upłynął..
Chciała pamiętać, że on jest, że zaraz przyjdzie..
Mocno przytuli i znów nazwie swoim kochaniem.
On już nie wróci.
Zakopał wielką miłość.
Ale ona nigdy nie powie, że był..
bo chce pamiętać, że jest..
|
|
 |
|
-Rzucił mnie, powiedziałam że go kocham, a on mnie rzucił!
I co ja mam teraz zrobić?!
Nie wytrzymam tego, muszę coś zrobić!
Natychmiast!
-To idź i powiedz mu, że jest durniem,
kretynem i, że go nienawidzisz.
-Zwariowałaś? Przecież ja go kocham!
-hmm...
-I co, jak myślisz, co mam zrobić?
-Spójrz na to tak, czasami zaprzeczenie wcale nie musi być zaprzeczeniem
"nie nie zamierzam" może oznaczać "zamierzam"...
-Co to ma do rzeczy?
-Po prostu słuchaj! W matematyce dwa minusy dają plus...
-No i co z tego?
-Właśnie do tego zmierzam,
przecież trzy zakręty w prawo dają zakręt w lewo!
-Nadal nie rozumiem, co to ma wspólnego.
-To jest prawo podwójnej negacji.
Jeśli cię rzucił po tym jak powiedziałaś "kocham",
to powinien wrócić kiedy powiesz to po raz drugi..
|
|
|
|