 |
|
chciałabym wreszcie wyrzucić z siebie wszystko to co boli. chciałabym powiedzieć Ci, co tak na serio czuję, że to Ty od pewnego czasu jesteś najważniejszym szczegółem, w tym pieprzonym życiu. że jeszcze nikt nie zamieszał mi tak w sercu i nikogo ust nie pragnęłam tak bardzo jak twoich. wiem jak jest, ja jestem tu a Ty tam, chociaż dzieli nas tak wiele to coś jednak cholernie przyciąga, z każdym dniem coraz bardziej.. to boli. boli mnie świadomość, że może pewnego dnia staniesz się tylko jednym, z tych jebanych snów, że pewnego dnia podziękujesz za wszystko i odejdziesz bez wyjaśnień.
|
|
 |
|
- Co się z tobą stało ? siedząca mama , wykrztusiła z siebie w końcu to nurtujące ją , jak zauważyłam wcześniej , pytanie . - Mamo , znowu zaczynasz ? To jest dom , a nie poradnia psychologiczna . Jestem normalną nastolatką i jakoś swoim zachowaniem nie odbiegam od innych , więc daruj sobie te rozmowy . - Nerwowo stukając palcami o stół , spojrzałam w okno unikając kontaktu wzrokowego z matką . - Nie wydaje mi się , kilka miesięcy temu byłaś całkiem inna , często się uśmiechałaś , w domu ciężko było cię zastać , a teraz ? - jej pytanie rzuciło się jakby o ścianę , ani ja na nie nie odpowiedziałam , a ona sama nie umiała tego zrobić . - Do tego doszło jeszcze twoje zamknięcie się w sobie , nie ma z tobą żadnego kontaktu , wszystko się od ciebie odbija . - w pewnej chwili już nie miałam sił słuchać jej smętnych pytań - Pytasz jakbyś nie wiedziała , a przecież i tobie życie skopało wiele razy tyłek
|
|
 |
|
Chciałabym mieć Cię gdzieś, cały Twój świat i wszystko co z Tobą związane. Zapomnieć chwile, w których mnie przytulałeś, całowałeś, mówiłeś; kochanie; . Dlaczego.? Dlatego, że to nie byłeś już prawdziwy Ty, nie jesteś tą samą osobą , którą wtedy pokochałam. Tamtego chłopaka już nie ma , teraz jest ktoś inny . Ktoś , kogo ja wcale nie poznaje i poznać nie chce . Skrzywdziłeś mnie po raz kolejny, a znowu udajesz, że nic się nie stało. Odejdź, zniknij, daj mi o sobie zapomnieć. I wiesz co... .? Nie pojawiaj się wtedy , kiedy ja juz ułożę sobie życie i nie udawaj, że chcesz spróbować jeszcze raz... '
|
|
 |
|
siadał na przeciwko obejmując mnie nogami , łapał moje dłonie w swoje i kazał mi opowiadać jak spędziłam te godziny , podczas których się nie widzieliśmy . słuchał tego mojego pierdolenia o łażeniu , obieraniu ziemniaków , sprzątaniu , moich nieudolnych próbach gotowania i innych pierdołach . opowiadałam jak zawsze przesadnie gestykulując , ale wystarczyło , że w ten specyficzny sposób zaczął dotykać dłonie , a ja zapominałam języka w gębie . patrząc na niego , mającego twarz kilka centymetrów od mojej z lekko rozchylonymi ustami i przeszywającym spojrzeniem zaczynałam jąkać się jak ostatnia popaprana i zapominałam o czym mówię . wtedy najczęściej pytał : - i co kochanie jeszcze robiłaś ? . - po tym pytaniu nachylał się nade mną i ustami muskał szyję , najpierw delikatnie , ale od tego cholerstwa w opowiadaniu myliłam ziemniaki z mandarynkami i nie mogłam się skupić na żadnym zdaniu .nieźle na mnie działał.
|
|
 |
|
Jeśli kochasz najmocniej na świecie, najbardziej i bezgranicznie,wszystko inne się nie liczy. Zapominasz o całym świecie i liczy się tylko ta wyjątkowa dla Ciebie osoba. Nic oprócz niej nie dostrzegasz, a wszelkie problemy które są tak ważne gdy nie ma miłości, stają się niczym. Miłość to przeogromna miłość. Jeśli jest szczera, i dość mocna, jest niezniszczalna. Gdy kochasz do utraty tchu,jesteś najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Miłość to magiczna siła, dla której jesteś w stanie poświęcić wszystko,gdy jest tak silna. Jeśli poddasz się, nie jest ona najmocniejsza, i bezgraniczna.
|
|
 |
|
To właśnie była wolność- czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni.
|
|
 |
|
Każda łza, która spłynęła po jej policzku czegoś ją nauczyła. Każda życiowa porażka ją wzmocniła.
|
|
 |
|
Chodź, po prostu to poczuj
|
|
 |
|
Siedziałam na łóżku owinięta kołdrą oglądając kolejny odcinek Plotkary, gdy do pokoju weszła moja mama z kubkiem gorącej herbaty w dłoni. Usiadła obok mnie przekazując mi kubek. Od niedawna wiedziała, że się z kimś spotykam, dziś wieczorem zadała mi pytanie - Czy to coś poważnego? Jesteś pewna, że ten chłopak zasługuje na Twoje uczucia?. Odpowiedź była szybka i pewna, - Mamo on jest dla mnie ważny. - W porządku, po prostu nie chce żebyś cierpiała. Mimowolnie się uśmiechnęłam dziękując za troskę. Dostałam jeszcze tylko całusa w czoło po czym mama opuściła pokój. Często nie zgadzam się z tą kobietą, bywa irytująca, niesprawiedliwa i momentami cholernie nadopiekuńcza ale to moja mama, kocham ją. Ewidentnie zgadzam się ze słowami Piha który śpiewał "Mama jest jedna, o tym pamiętaj. Dzięki niej żyjesz, popatrz - sama miłość w tej kobiety oczach" / rebelangel
|
|
 |
|
Zaczęłam się zastanawiać, czy nie pomyliłam bajki. Czy Książę nie pomylił drogi i czy zamek nie był z piasku.
|
|
 |
|
Perspektywa indywidualności, niezależności i samotności. Własny kąt, własne sprawy, brak osób trzecich. Jaram się tym.
|
|
|
|