 |
|
wspomnienia wracają.. czy tego chcesz, czy nie.
|
|
 |
|
a teraz spójrz mi prosto w oczy i powiedz, że nigdy nic do mnie nie czułeś
|
|
 |
|
Dlaczego ktoś tak bardzo chciał abyśmy się spotkali?Dlaczego ktoś skazał mnie na samotność,którą przecież sama wybrałam?
|
|
 |
|
Powinnam w końcu oduczyć się nawyku tęsknienia za ludźmi, dla których nic nie znaczę.
|
|
 |
|
chodź, namieszamy sobie w życiu, jak zawsze. Chodź, będzie fajnie,
znowu zaczniemy do siebie pisać i robić nadzieję, a później z dnia na dzień
przestaniemy się znać.
|
|
 |
|
wymyśliłam sobie życie z Tobą, codzienność u Twojego boku, wspólne mieszkanie, wieczorne wyjścia, wspólne łóżko, wszystko, czego tak naprawdę oczekiwałam, ale, przecież to tylko mój wymysł, cholernie nieprzemyślany i rażąco błędny. Jestem w jakimś obłędzie. Wariuję, I wciąż myślę, że się pojawisz, że zostawisz wszystko i wrócisz, usłyszysz moje prośby, w głębi duszy modlę się, żebyś poczuł, że jesteś w pewien sposób temu winny i zjawisz się, przyjedziesz, bo nie będziesz w stanie żyć z myślą, że zostawiłeś mnie samą w tym bagnie. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Jedna dłoń w drugiej. Moja gorąca, Twoja jak zawsze zimna. Dwie pary oczy, które wciąż szukają swojego widoku i cieszą się jak dzieci, gdy natrafiają na siebie. Dwie pary ust, które czekają tylko na wspólne drganie ze sobą. Skóra, która uwielbia dotyk drugiej o wiele bardziej niż najdroższe kremy. Uśmiechy, które wyszły jak tęcza po deszczu z naszych oczu. I przepiękne bezchmurne niebo w Twoich oczach. Cały świat pod naszymi stopami, a nad nami magia uczuć krąży jak pyłki w wiosenne dni. Wszystko jest tak idealne. Tak piękne. Zupełnie jak Ty. Nagle otwieram oczy. Wszędzie ciemno. Sprawdzam godzinę na telefonie. Jest trzecia w nocy i jedyne miejsce gdzie jesteś to tapeta na tym telefonie./kallwik
|
|
 |
|
Wszystko wkurwia, chciałbym jakąś fajną pannę,
tak pośrodku między "daj bucha" a "żyj dla mnie''
|
|
 |
|
leżała na łóżko ze słuchawkami w uszach.włączyła muzykę tak głośno że nie słyszała własnych myśli.leżała nieruchomo,jakby martwa.to prawda.jej dusza,jej uczucie już umarło.czuła jakby każda jej cząstka ciała przestawała 'działać',jakby powoli 'wyłączało' jej się ciało.głowa była pełna wspomnień,pełna jego.patrzyła w sufit przypominając sobie jak leżeli tutaj oboje.a prawej ręce trzymała nóż i masując sobie nim dłoń napawała się najlepszymi utorami.uniosła dłoń i lekkością upuściła nóż prosto w serce które niedawno biło tak mocno . / zawszemozebycgorzej
|
|
 |
|
czasami lepiej odpuścić, jeśli sprawa
o którą walczysz przestaje mieć sens.
|
|
|
|