 |
|
czy my jeszcze kiedyś powrócimy do dawmnych chwil? z każdą kolejną minutą coraz mniej w to wierze, widząc co robisz.
|
|
 |
|
od kilki tygodni nie zyję, chodzi, mówi, czuję, oddycha- dla mnie umarł..
|
|
 |
|
Mówiłeś, że przecież nigdy nie chcesz mnie stracić, a zrobiłeś wszystko na odwrót i tak jakbyś chciał się mnie pozbyć.Myślę o tym, co chciałam Ci zawsze powiedzieć i podzielić się tym z Tobą. Myślę o tym, co robiliśmy razem i jak spędzaliśmy razem chwile. Wiem, że przed każdym zaśnięciem myślę o Tobie, i że dzisiaj też będę, a jutro obudzę się z Tobą w myślach. Mogę śnić, marzyć o Tobie i być teraz z Tobą na kawie, ale to tylko resztki tego, co po Tobie pozostało. Cholera, szczęście nie mogło pójść dobrze. Zadowolony? To wszystko kurewsko miażdży mi serce, wiesz? /ciamciaramcia
|
|
 |
|
Mam ogromny żal do siebie za to, że wbrew pozorom jestem taka naiwna, łatwowierna i za tą okropną kruchość.
|
|
 |
|
Mam cholerny talent do totalnego zjebania spraw na których mi nieziemsko zależy!
|
|
 |
|
A najcenniejszą rzeczą, jaką dotychczas dostałam była obecność. Proste słowa, które utwierdzały w przekonaniu, że jest ktoś na kogo mogę liczyć, bo po prostu jestem ważna. To było dobre uczucie. Bezpieczeństwo, które dawała tylko obecność. Szczęście, które zapewniał jeden człowiek. To właśnie było coś na co warto pracować i czekać. To szczęście, które w powietrzu mieszało się z cząsteczkami miłości i tym samym dawało oddychać. Wtedy nie przeszkadzało nawet to, że co chwilę potrafiłam krztusić się tą radością, bo był ktoś, kto zawsze ściągał mnie na ziemię jednocześnie nie każąc mi przestać marzyć. Dobrze wiedział, że właśnie on jest tym marzeniem, a nie można zabronić miłości, nikomu. Może dlatego po prostu był i pozwalał mi cieszyć się tą obecnością. A może po prostu kochał i wiedział ile łez kosztowałoby mnie jego odejście, bo miał świadomość, że w miłości wszystko działa w dwie strony, mimo tylko jednego, wspólnego serca. /dontforgot
|
|
 |
|
„Pytasz, co u mnie? Trochę się pozmieniało.
Swoje rozjebane życie, powoli układam w całość
|
|
 |
|
No pobaw się jeszcze trochę moimi uczuciami, przecież to takie fajne kurwa.
|
|
 |
|
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz. Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać
|
|
 |
|
Nie zapomnę nigdy naszej pierwszej wspólnej nocy, drugiej trzeciej i kolejnej... Tej bliskości, twojego czułego dotyku i słów jakie wypowiadałeś.. Nie zapomnę wspólnych poranków, które były tylko dla nas. Nie zapomnę tego jak strasznie wystraszyłeś się wtedy tego psa i jak bardzo się śmiałam. Nie zapomnę wspólnych spacerów i rozmów o niczym. Nie zapomnę milczenia w twojej obecności i opowiadania o piosenkach, które kochamy. Nie zapomnę tego jak bardzo się śmiałeś jak cała polałam się zupką chińską i tego jak leżeliśmy na łóżku, a ty opowiadałeś, że Ona jest przeszłością.. I w końcu nie zapomnę o ostatnim wspólnym dniu.. O pożegnaniu... O rozmowach przez telefon.. O łzach.. O szczęściu.. O bólu.. Ja po prostu nie potrafię o Tobie zapomnieć, bo przecież byłeś częścią mnie. Nadal jesteś.
|
|
 |
|
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuję. Nie dlatego, że nie wiem. Nie dlatego, że boję się ich reakcji. Nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słów, żeby mogli mnie choć w małym stopniu zrozumieć./pjonaziooom
|
|
|
|