 |
|
A kiedy spotkam ciebie na śmierci zakrętach. Jeszcze raz to tylko tobie powiem. Szeptem na ucho powiem,że. Że ja,ja się tego wyrzekam... Wyrzekam, bo ... Nikt tak pięknie nie mówił, Że się boi miłości... Jak Ty...
|
|
 |
|
wczoraj wczoraj, nie liczy się bo wczoraj, wczoraj nie było, NIE
|
|
 |
|
Ciekawa jestem czy czasem myślisz o mnie w ten sposób, właśnie tak .
|
|
 |
|
Nie wiem kim jestem teraz dla Ciebie. Nie wiem jak długo mam jeszcze czekać na Ciebie .
|
|
 |
|
i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. Nasze relacje spadły o jeden stopień - ten jeden, jedyny i cholernie ważny stopień - z pieprzonej miłości wróciliśmy do przyjaźni, którą kiedyś tak bardzo ceniliśmy. / veriolla
|
|
 |
|
jest lepiej. taki układ mi odpowiada. taki układ pozwala mi oddychać. / veriolla
|
|
 |
|
trzymaj się z daleka, bo ja ranię zbyt mocno - przez Niego.. / veriolla
|
|
 |
|
" gdyby nie to, że już nie mamy tylu spięć, to zbiłbym termometr i wpierdolił rtęć " / huczuhucz
|
|
 |
|
Pamiętam jego słowa, gdy niebieską zapaliczką, zapalał małą świeczkę, a płomień był na tyle śliny,że rozjaśniał na marmurowej płycie jej zdjęcie, z drewnianej ławki strącił śnieg i usiadł.Opowiadał o niej, mówił niczym byłaby jakimś aniołem, który stąpał po Ziemi,a każde zdanie popijał łykiem wódki.Z zamiarem zabrania mu flaszki odsunął się.'Wiesz co..' zaczął. 'Raz w roku,ten jeden, jedyny raz czuje że nie powinienem normalnie żyć,mam żal do siebie o to że oddycham,że się śmieje,bo przecież jej tu nie ma' kontynuował. ' Już od trzech lat w ten dzień ja tylko istnieje,ja nie żyje,bo przecież bez serca nie można żyć,a ona zabrała je ze sobą,tam do tej paskudnej,zimnej ziemi.. kurwa przecież ja odszedłem razem z nią' zakończył , a mi mimowolnie zaszkliły się oczy.'Tęsknie,cholernie tęsknie' dopowiedział.Chyba nie zdawał sobie sprawy z tego jak doskonale go rozumiem./slaglove
|
|
 |
|
Nie odzywam się do ciebie bo jestem zimną suką. Po prostu nie zniosłabym rozmowy z kimś kogo cholernie kochałam nie wyrażając jakichkolwiek uczuć
|
|
 |
|
Uśmiechnął się do mnie, burząc w ten sposób wewnętrzny mur jaki wzniosłam, żeby się obronić przed zakochaniem się w nim po uszy.
|
|
 |
|
Szczęście przylazło samo. Wepchnęło się przez drzwi. Usiadło i tak siedzi ; )
|
|
|
|