 |
|
Od kilku godzin siedzę na tej ławce, na tym dworcu, przy tych torach, gdzie powinien zatrzymać się Twój pociąg. Piąta trzydzieści siedem, ja tutaj, sama. Słuchawki w uszach, z playlisty 'spadam'. Jest zimno, cholernie zimno, mimo, że jest niby lato. Nad miastem zbierają się ciemne chmury, zaraz będzie padać. Jeszcze zimnej, zrywa się wiatr. Wskakuje następny track, kolejny raz kurwi dół. Ja nadal tutaj, nadal sama, czekam, czekam na Ciebie. Szósta zero dwa, gdzie jesteś? Nadjeżdża pociąg, tak, to ten, z którego powinieneś wysiąść. Otwierają się drzwi, ej, nie widzę Cię. Wychodzą ludzie, nie ma wśród nich znajomej twarzy. Tu jestem, tutaj, proszę podejdź, chodź. Drzwi się zamykają, nie ma Cię. Pociąg odjeżdża, zaczyna padać deszcz. Z moich oczu zaczyna sączyć się łza, ponownie. Kolejny dzień, kiedy czekam, myśląc, że właśnie dziś, wysiądziesz z pociągu, uśmiechając się, zwyczajnie, po prostu do mnie, wyciągając do mnie ręce, aby ukoić moją tęsknotę za Tobą, Twoim sercem. Czekam, wciąż.
|
|
 |
-pamiętaj, że zemsta jest słodka, ale dopiero po jakimś czasie... Gdy zapomni o tym co było ty solidnie daj mu do zrozumienia co to znaczy znać taką jak ty wredną, pewną siebie, zaradną, wygadaną... aaa i nie zapomnij przejść koło niego z uśmiechem na twarzy i papierosem w ręku mówiąc do niego 'cześć frajerze' - haha.! nie ma to jak rozmowa nocą z kimś kto wie jak żyć.!
|
|
 |
Lubię kawe, najlepiej czarną, i gorzką... Uwielbiam palić papierosy, czasem nawet jednego za drugim... Kocham moją przyjaciółkę, bez której ciężko jest mi wytrzymać jeden dzień... kiedyś też mogłam powiedzieć że mi zależy - bo zależało mi na tobie... teraz jednak wiem, że było to zbędne uczucie bo ty tego nie doceniłeś... Ale mimo łez, które przez Ciebie popłynęły teraz jestem szczęśliwa,z mojej twarzy znów nie schodzi uśmiech a buzia się nie zamyka bo wciąż mam Ją i pozostałych z którymi zawsze mogę pogadać..
|
|
 |
śmieszny jesteś... nie masz odwagi podejść i powiedzieć zwykłego 'cześć' , ciągniesz to swoje 'mobile story ' tylko nie wiem po co przecież oboje dobrze wiemy, że i to zjebiesz... patrząc na ciebie wydaje mi się, że patrze na małego chłopca który ostro zbłądził i nie wie co dalej, nie wie dokąd pójść, i gdzie są rodzice... chce mu się płakać .. tylko między tobą a tym chłopcem z mojej wyobraźni jest pewna różnica.. on jest mały i niewinny za to Ty jesteś dorosły a swoje życie sprowadzasz na samo dno... jest jeszcze jedna różnica mój chłopiec z wyobraźni odnajdzie w końcu swoich rodziców i swoje miejsce , pomogą mu w tym inni bo sam ich o to poprosi... i tym zwycięży...A ty? Ty będziesz staczał się dalej, i mimo tego że wielu chciało by ci pomóc ty masz to w dupie bo tak jest ci wygodnie... ty po prostu przegrasz całe swoje życie i wszystkich dokoła siebie...
|
|
 |
wiesz co ci powiem? powiem ci tyle dobrze wiedziałam jakim gnojkiem jesteś, wiedziałam też, że większość twoich słów to tylko zwykła ściema... wypowiadasz zdania których później nie pamiętasz... nie wiesz co to są uczucia... nie wiesz też czym jest miłość, a przyjaciele liczą się tylko wtedy kiedy Ty nagle sobie o nich przypomnisz, za to kumpli od chlania i jarania masz na co dzień. wiesz dlaczego? dlatego że te dwie rzeczy to cały twój świat... ciebie nie stać na nic więcej.... cokolwiek zaczniesz - nie kończysz , czegokolwiek byś nie dotknął to i tak się posypie jak domek z zapałek... ogarnij się w końcu chłopcze bo skończysz gorzej, niż nie jeden kryminalista
|
|
 |
Miałeś kochać, tęsknić , myśleć o mnie i nie zdradzać.
Nie dosłyszałeś ostatniego.
|
|
 |
Czas na oderwanie od rzeczywistości.
Czas na chwile dla siebie.
Praca nad morzem powinna pomóc.
Do zobaczenia we wrześniu ♥ i ogromnej weny życzę :)
|
|
 |
|
Znasz to uczucie, gdy cały czas czekasz.? Czekasz na powrót do domu, wejście do swojego pokoju, zamknięcie za sobą drzwi, położenie się w łóżku i na spędzenie tak reszty dnia. Gdy czujesz zarówno ulgę jak i desperację. Nic złego się nie dzieję, dobrego też nie, tak właściwie nie dzieje się nic, a Ty mimo wszystko jesteś zmęczona. Zmęczona wszystkim i niczym. I po prostu potrzebujesz kogoś, aby był obok Ciebie i mówił Ci, że wszystko będzie dobrze. I wiesz, że musisz być silna dla samej siebie, bo nikt inny nie może się z Tobą uporać. Ale jesteś już zmęczona. Zmęczona tym, że sama z sobą nie możesz się uporać, nie wspominając już o kimś innym. Zmęczona byciem silną. I dla tej jednej osoby wolałabyś być trochę prostsza do ogarnięcia, zwykła. Żeby ta osoba mogła Ci pomóc, uratować Cię. Ale wiesz, że już bardziej nie da się Ciebie ogarnąć. Ale wciąż masz nadzieję, nadal tego pragniesz. I wciąż pozostajesz silna i nadal walczysz, widać to po Twoich oczach. Jesteś wojowniczką.
|
|
 |
Dzięki tobie jestem stabilna.
|
|
 |
Czasem lubię jak nie mówisz nic. I najgłośniej rozmawiają nasze emocje.
|
|
 |
Kochając patrz w oczy, one się nie starzeją.
|
|
|
|