 |
|
Podkurczone nogi, dłonie wciśnięte pod Jego bluzę i wodzące po gorącym brzuchu, głowa oparta o Jego pierś i bicie serca dobiegające uszu. Jedną ręką masuje moje plecy, drugą włosy. Szepcze o tym, co czuje. Oddychanie jest zbyt trudne.
|
|
 |
|
powiedziałam, że Cię kocham. czy żałuje? nie. dlaczego miałabym żałować? teraz przynajmniej wiem, że nic się między nami nigdy nie wydarzy...
|
|
 |
|
Nosze w sobie niesamowity bałagan. W głowie, w sercu, w życiu. I znów leżę na tej przeklętej podłodze i wiem, że muszę wstać, ale wcale mi się nie chce.
|
|
 |
|
Chociaż czasem wszystko się wali, wiedz, że ja byłam, jestem i będę.
|
|
 |
|
a ty chcesz sie poddać po pierwszym gorszym niepowodzeniu, przez ludzi którzy próbują cie zniszczyć. a to właśnie te ciężkie chwile wzmacniają człowieka, by dążył dalej, żył pomimo przeszkód, bo o to w tym wszystkim chodzi. żyjemy by znaleźć szczęście i dać komuś szczęscie.
|
|
 |
|
To walka z samotnością, którą póki co przegrywam.
|
|
 |
|
Musisz przytulić mnie tak mocno, że poczujesz łomot łamanych żeber.
|
|
 |
|
Pidżama party, twarz już boli mnie od śmiechu i mimowolnie pojawia się wspomnienie podobnych nocy sprzed roku czy dwóch lat. Gdzieś między atakami tej euforii była masa rozkmin, były pytania, opowieści, marzenia nieśmiało wypowiadane na głos. Wszystkim tym niepewnym wyznaniom przewodziła jeden człowiek - On. Szeptem mówiłam o wspomnieniach wcześniejszych wydarzeń. Obezwładniała mnie tęsknota. Życzenia. Miałam wtedy jedno, największe życzenie: mieć Go znowu. Dziś jest inaczej. Dziś zasypuje mnie wiadomościami. Dziś pachnę Nim i jestem szczęśliwa, najbardziej.
|
|
|
|