 |
|
Czasem wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Ale wtedy masz już pewność, że nie utoniesz, bo na plecach niesiesz koło ratunkowe zwane doświadczeniem. Warto podjąć ryzyko.
|
|
 |
|
Bo czasem, to już mi się nie chce udawać, że jest dobrze. Chciałabym wybuchnąć płaczem i wykrzyknąć wszystko, co mnie męczy na całe gardło.
|
|
 |
|
Nie chciało mi się już spać i patrzyłem na gwiazdy. Byłem trochę głodny, ale więcej myślałem. Zawsze dużo myślę, ale wtedy bardzo dużo. Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę.
|
|
 |
|
odezwiesz się prawda ?
- tak , odezwę się w najbliższym czasie . Wyszeptała nie chcąc już nigdy mieć z nim nic wspólnego
|
|
 |
|
przygryzioną wargą, do krwi.
|
|
 |
|
Przyjdź i nie gaś ledwo co tlących się świeczek. Nie wyłączaj muzyki. Nie zapalaj światła. Nie zabieraj mi z dłoni papierosa. Przybliż się. Nic nie mów, nie mam siły słuchać. Nie odgarniaj zagubionych kosmyków włosów z mojej twarzy. Nie wycieraj smug tuszu z policzków. Przytul mnie najdelikatniej jak potrafisz i daj umierać. Przeobraziłeś moje życie w katorgę pełną bezdechów, pozwól by śmierć była cudowna.
|
|
 |
|
Powoli przyzwyczajam się do swej nieobecności. Powoli przyzwyczajam się do swej obojętności.
|
|
 |
|
Moje serce bije, ale ja jestem martwa. Zupełnie.
|
|
 |
|
Słuchać kłamstw znając prawdę - bezcenne !
|
|
 |
|
wolałabym nie wiedzieć o tym wszystkim.
|
|
|
|