 |
|
obiecałam sobie, że po Twoim odejściu nie będę wybuchać płaczem kiedy z szafki wyciągnę w zapomnieniu dwie, zamiast jednej filiżanki. utrzymuję się w tym postawieniu. płaczę dopiero przy zalewaniu herbaty. jeszcze jakiś czas, i będę się wstrzymywać aż do słodzenia. jestem dzielna, tak jak postanowiłam być.
|
|
 |
|
nie chcę byś obdarowywał mnie drogimi prezentami, kwiatami i czekoladkami. chcę Ciebie. chcę Twojego dotyku, pocałunku, słów. chcę Twojej bliskości, której tak bardzo mi brak, wiesz?
|
|
 |
|
To już nieważne, tak ogromnie nieważne.
|
|
 |
|
Zaczynasz wszystko od nowa, by znów popełnić te same błędy.
|
|
 |
|
Gdyby jedno życzenie mogło ci się spełnić, jeszcze dziś, przed zachodem słońca, co by to było?
|
|
 |
|
tęsknie za chwilami, które stały się wspomnieniami.
|
|
 |
|
tamten uśmiech, plany wedle, których nie powinien teraz znikać. resztki tuszu w okolicach oczu. bezproduktywne próby oderwania się od myśli o Nim - nie zapomnienia, a zatracenia się choć na chwilę w innym świecie. ciche błaganie o spokój w kolejnej spazmie płaczu. "kocham Cię ciągle", które nie pozwala nawet drgnąć naprzód.
|
|
 |
|
Nie wyszło nam to zakochanie, co?
|
|
 |
|
Zapomnieliśmy łez, nauczyliśmy się przekleństw.
|
|
 |
|
zero starań, by zacząć wszystko na nowo, by odbudować to, co zburzone. złączyć dwa końce nitki, choć tak nieidealnie, to połączyć je w całość i znów starać się o każde z uderzeń serca drugiej osoby, znów kochać.
|
|
 |
|
Nie popadajmy w paranoję.
|
|
 |
|
Nie mów głośno o swoich obawach, lękach, zmorach. Jeśli je wypowiesz, staną się rzeczywistością.
|
|
|
|