 |
|
z Nimi jest zle , ale bez nich kurwa kiepsko. Dobrze radze Ci , bracie kurwa lepiej , pierdol !
|
|
 |
|
Na twarzy usmiech , a w sercu bol..
|
|
 |
|
Chcę być dla Ciebie wszystkim.
Jeżeli już zauważyłeś.
Twoje serce należy do mnie.
Kocham Cię tak bardzo ,
ze ranię się przez Twój dotyk.
Przyjdź i uczyń mnie wolną.
Będę Twoja na zawsze.
Kochanie nie przychodzisz do mnie..
I zadajesz mi ten ból ponownie.
|
|
 |
|
i rzygać mi się chcę, gdy pomyśle, ze wbijam w siebie już czterotysięczny raz igłę.
|
|
 |
|
dostałam to, o czym marzyłam. ale dziś, teraz, nie mam ochoty dbać. Ta igła może siedzieć mi tam 7 dzień..a ja i tak nie zareaguję..
|
|
 |
|
byla zakochana w nim od kilku miesiecy. kazdego dnia chciala mu to powiedziec, bo za kazdym razem kiedy go widziala to uczucie bylo coraz bardziej wieksze. uwiodły ją jego niebieskie oczy, swietna fryzura i to cos czego nie mial zeden inny chlopak w sobie.
|
|
 |
|
Był wieczór. Nie mogła dłużej wysiedzieć w domu, więc wyszła na spacer. Założyła słuchawki i nie wiedząc, dokąd zmierza, ruszyła przed siebie. Gdy tak spacerowała, zauważyła, że po drugiej stronie ulicy ze sklepu muzycznego, wychodzi jej były chłopak. Minęło dopiero dwa tygodnie odkąd nie są razem. Zobaczywszy ją, uśmiechnął się i pomachał do niej. Chciała odwdzięczyć się tym samym, lecz wtedy zauważyła, że na plecy rzuca mu się jakaś dziewczyna, jednocześnie całując go w policzek. Nie zauważyła jej. Zresztą pewnie nawet nie wiedziałaby kim jest. Nie miała siły tak żyć. Nie był pierwszym chłopakiem, przez którego tyle wycierpiała. Po krótkim wahaniu, weszła na jezdnie. Zobaczyła przerażenie w oczach, swojego byłego. Zaczął biec w jej kierunku, lecz było już za późno. Przez dłuższą chwile, była jeszcze przytomna. Usłyszała, że jest koło niej i za coś ją przeprasza. Zdołała wyszeptać, że go kocha i odeszła. Na zawsze ' dziewczyna_z_szarosci
|
|
 |
|
wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
|
|
 |
|
to dziś staniemy znów twarzą w twarz
choć patrz jak walczę..
|
|
 |
|
nawet pierdolony telefon doprowadza mnie to obłędu! Kiedyś mogłam przy nim siedzieć, mogli wszyscy dzwonić, mógł sms przychodzić w każdej chwili, a teraz?! Każda wibracja wywołuje u mnie dreszcze ! Pierdolone to wszystko..
|
|
val dodał komentarz: do wpisu |
11 stycznia 2011 |
 |
|
i ciągłe "patrz on tam jest" napewno poprawia mi humor. / natalovaa
|
|
|
|