 |
|
Zawiódł mnie, po raz kolejny to zrobił... A potem się dziwi, że mu nie ufam.. / nie-przytomna
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest wybuchnąć niekontrolowanym płaczem . nie wiesz jak to jest nie mieć obok siebie jednej z najważniejszych osób w życiu. nie wiesz jak to jest opuścić miejsce, w którym dotąd spędzało się więcej czasu niż w domu. nie wiesz jak to jest żyć drugim sercem. jak to jest mieć kogo przytulić, by za chwilę móc wycierać mu łzy. nie wiesz jak to jest mieć tak zjebane pomysły , a później znaleźć możliwość ich realizacji. nie wiesz jak to jest być Jej przyjaciółką. / yezoo
|
|
 |
|
Zawsze gdy robiło mi się smutno, na myśl przychodził mi On, doskonale mnie rozumiał, zawsze pocieszał... Teraz gdy jest mi smutno, myślę o Nim, ale nie czuję ulgii, wręcz przeciwnie... Wiem że już mnie nie może pocieszyć, że już nie mogę mu się wyżalić. Świadomość, że już go dla mnie nie ma sprawia że czuję się kompletnie samotna mimo, że w okół mnie jest mnustwo ludzi. Ja w żadnym z nich nie widzę tego co w nim... Żaden nie jest odpowiedni... / nie-przytomna
|
|
 |
|
Z tych wakacji zapamiętam piosenki Gammibar, Baby Lili, ciągły płacz mojej siostry dzieci i krzyk: -MMMaaamooo ! / nie-przytomna
|
|
 |
|
spoglądam na leżący telefon na komodzie, czy przypadkiem jego ekran nie miga. zajadam się jakąś tanią sałatką, dietetyczną. w głośnikach leci piosenka, którą tak niedawno mi dedykowałeś. w oczach krążą jedynie łzy. i znów w sercu obwiniam samą siebie , powtarzam, że to przeze mnie odszedłeś. ale chwilę później zdaję sobie sprawę, że w tej zdradzie nie miałam najmniejszego udziału. mimo wszystko, kocham , wiesz? / yezoo
|
|
 |
|
pamiętasz to, gdy Jego oczy były tak wiele ponad wszystko ? / yezoo
|
|
 |
|
Myślałam , że mam przyjaciółkę której mogę ufać bez granic . Myślałam , że mam chłopaka który mnie kocha . Myślałam że , życie jest cudowne .I wiecie co ? Z tego wszystkiego wychodzi , że lepiej być głupią blondynką i w ogóle nie myśleć .
|
|
 |
|
- kochanie muszę Ci coś powiedzieć. - wyszeptała za jego plecami. - nie mam czasu teraz. - rzucił i dając jej buziaka odszedł. - ale to ważne. - krzyknęła za nim ale on nawet się nie odwrócił. następnego dnia napisała mu smsa że chce się spotkać, nie odpisał. wieczorem wyszła z domu do przyjaciółki, szła ciemną głuchą ulicą gdzie nie było nikogo. złapał ją od tyłu i przycisnął do ściany. - ty szmato, zdradziłaś mnie. czemu mi nie powiedziałaś? - krzyczał zagryzając wargę. - chciałam ci powiedzieć ale nawet nie miałeś dla mnie czasu. - syknęła. wtedy on uderzył ją z całej siły, upadając uderzyła głową o schody. skopał ją po brzuchu i uciekł. na drugi dzień znaleziono jej ciało, nie żyła. a on nie przyszedł na pogrzeb bo zaliczał na imprezie następną. / grozisz_mi_xd
|
|
|
|