 |
|
planujesz swój najważniejszy dzień w życiu odkąd zaczęłaś raczkować, a on i tak kiedy klęknie przed Tobą z prośbą, żebyś za niego wyszła w rękach trzymać będzie jedynie jogurt, tłumacząc że jubiler był już zamknięty.
|
|
 |
|
cały czas dmuchasz na moją jedyną odpaloną zapałkę, łudząc się że nie zgaśnie.
|
|
 |
|
życie jest jednym wielkim paradoksem. mając 5 lat bawisz się barbie i kenem, myśląc sobie, że sama chciałabyś takowego posiadać w wymiarach rzeczywistych. mając 10 planujesz swój ślub, głaszcząc starą suknię ślubnej swojej matki skrupulatnie zapakowaną w folię, od lat wiszącą w szafie. od 14 roku życia marzysz o księciu na białym koniu, który z wiatrem we włosach przygalopuje po Ciebie zabierając Cię z jakże podłego wtedy dla Ciebie świata. kiedy przybędzie Ci jeszcze kilku lat, a Ty zdążysz się przekonać co to facet, zaczynasz się z dnia na dzień coraz bardziej intensywnie modlić o to, żeby bóg w końcu wyrwał Ci serce.
|
|
 |
|
słowa nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem.
|
|
 |
|
łzy swędzą w oczach, ściskam je, lecz płyną same z namiaru tęsknoty.
|
|
 |
|
jesteś pierwszą myślą, gdy rano wstaję i ostatnią myślą, gdy kładę się spać. to zbyt banalne. jesteś dla mnie wszystkim. powietrzem, tlenem, motywacją, radością, marzeniem, spełnieniem, wiarą, nadzieją, miłością i celem. szansą, wzmocnieniem, szczytem, pragnieniem i bezpieczeństwem. szczęściem, miłością, przyjaźnią. wszystkim co dobre, piękne i miłe, łapczywie pije chwile z Tobą, by zawsze mieć ich nadmiar w pamięci. Tobą upita, za uśmiechem skryta, schowana w twe dłonie czując się bezpieczna. kocham Cię i kochać Cię będę już zawsze. proszę nie pozwól mi nigdy zmienić zdania.
|
|
 |
|
jeden człowiek stał się całym światem. wbrew wszystkim i wszystkiemu, ja i Ty i tylko to ma dziś sens.
|
|
 |
|
gdy Cię nie ma, brak mi wszystkiego.
|
|
 |
|
Jeszcze kilka dni temu liczyłaś godziny do jego przyjazdu teraz liczysz kreski na lusterku — melancolie
|
|
 |
|
czasem moje myśli bywają bardzo wybredne. z trudem ubieram je w słowa. większość z nich woli przesiedzieć w samotności, zupełnie nago, na zawsze pozostając niewypowiedziana, niż ukazać się ludziom w nieodpowiednich słowach. czuję, że za bardzo je rozpieściłam.
|
|
 |
|
weź się w garść i zejdź sobie z drogi.
|
|
 |
|
samotność czasem jest potrzebna, żeby zobaczyć do czego stworzony został drugi człowiek.
|
|
|
|