 |
|
Przestałam liczyć na ludzi, którzy czekają tylko na moje potknięcie. Pod przykrywką przyjaźni kłody pod nogi podkładają. Nauczyłam radzić sobie w świecie, gdzie ludzie to bestie. Już dawno nikt nie liczy się z uczuciami innych. Najważniejsze jest własne szczęście nieważne kogo przy tym zranisz. Nie chcę żyć według takiej zasady, ale nie chcę też pomagać tym, którzy nie poddadzą mi ręki, gdy będę na skraju przepaści./Lizzie
|
|
 |
|
I nie zmienię już nic, jedynie mogę liczyć dni bez ciebie. — melancolie
|
|
 |
|
daj mi rękę i chodź do sypialni, otwórz się dla mnie, po czym przytul i zaśnij (wiem)
|
|
 |
|
ja, Ty, my razem spalmy się w pył i zmieńmy go w diament
|
|
 |
|
i patrzysz na mnie i to co Cię boli, bym wziął Cię za rękę i zaczął się pocić
|
|
 |
|
caluj mnie! od szyi w dol, unosi biodra tym obnazyl jej cud
|
|
 |
|
podaj mi reke, predzej nie marnujmy czasu
|
|
 |
|
poprzedni rok był piekłem i nie wracam za nic
|
|
 |
|
nie planuję wczoraj, nie przepraszam za nic
|
|
 |
|
Miałem wszystko czego tylko potrzebowałem. Teraz nie mam niczego. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Jesteś każdą moją myślą, każdą nadzieją, każdym moim marzeniem, i nieważne, co przyniesie nam przyszłość: każdy wspólnie spędzony dzień to najwspanialszy dzień mego życia. Zawsze będę należał wyłącznie do ciebie. / Pamiętnik
|
|
|
|