 |
|
pobawię się w obojętność- może wtedy zacznie Ci zależeć...
|
|
 |
|
Przypomnij mi jaki byłeś wtedy, kiedy Ci choć trochę zależało .
|
|
 |
|
Kiedy patrzę w twoje oczy wiem, że to koniec .
|
|
 |
|
Ona potrzebowała go tak samo ,
jak on potrzebował jej , a mimo to byli osobno .
|
|
 |
|
Bo faceta trzeba sobie wychować.. a nie brać rozbujaną maszynkę bez instrukcji !
|
|
 |
|
kiedyś powiem ci, jak bardzo cierpiałam, kiedy szedłeś ćpać razem z kumplami, zamiast iść na piwo. jak bardzo mnie bolało, kiedy kłamałeś, że idziesz na bilard, a tak naprawdę szedłeś do niej. jak bardzo bolały mnie twoje słowa wypowiadane do mnie. powiem ci jak spragnione dłonie chciały dotykać twoich. powiem ci też, o tym, że kiedy całowałeś ją, ja umierałam od środka. powiem ci to wszystko- może wtedy będzie mi lżej.
|
|
 |
|
póki żyję będę cie kochać. potem to już wola Boga, czy zabierze mi miłość do ciebie, czy też nie. teraz mu na to nie pozwolę.
|
|
 |
|
Kolejna pusta rozmowa.
Kolejny nieodebrany telefon.
Kolejny sms bez odpowiedzi.
Kolejna świadomość niczego.
Kolejne zwątpienie.
I kolejne pogodzenie się z rzeczywistością.
Aż do chwili..
Gdy znowu się odezwiesz..
Gdy znowu spojrzysz…
Gdy znowu będziesz…
By zniknąć..
I zostawić…
Kolejnego smsa bez odpowiedzi ...
|
|
 |
|
Nie pytaj nawet , ile razy myślałam czy będzie dobrze , wtedy gdy było źle .
|
|
 |
|
do każdego kto przeczyta ten list ,
nie chcieliśmy takiego zakończenia ,
chcieliśmy żyć , ten świat nie ma miłości ,
ten świat umiera , ten świat na nas nie zasłużył .
Dlatego musimy odejść . Nasza historia została już opowiedziana
my odchodzimy , a wy zostaniecie . zabijacie się po woli
samym o tym nie wiedząc , to wy jesteście salą samobójców .
|
|
 |
|
nie mam już sił na kochanie, na szeptanie czułych słów, na przytulanie. nie mam już sił na oddychanie. umieram..
|
|
 |
|
nawet nie wiesz ile bym dała za to , żeby usłyszeć od Ciebie , że jest Ci beze mnie trudno .. że to ja byłam tą najważniejszą ..
|
|
|
|