 |
|
Na dolnym korytarzu siedziałam i mówiłam do wszystkich dzieci po kolei - cześć . ono ze strachem - cześć . - cześć . - . . . - no mówię kurwa cześć. Nauczyciel - Wpiszę ci uwagę , za naganne zachowanie na terenie szkoły . - prze pana , ale nie chcący to było . - idź , pod klasę . - nie idę nigdzie . - wpiszę ci kolejną uwagę za to że nie wykonujesz moich zleceń . - ale . to nie fair . - sorry , your problem . - ee ? sorry ale nie ma tak . / chill.out & pan od angilka .
|
|
 |
|
chuj z nim , nie jest mi do szczęścia potrzebny , na jednym facecie świat się nie kończy w końcu tego kwiatu jest pół światu . / chill.out .
|
|
 |
|
Minęło już kilka miesięcy , a ja nadal spoglądam wstecz i kocham cie , tak cholernie mocno jak dawniej . / chill.out .
|
|
 |
|
Razem z Tobą staje się łatwiejsze wszystko . Przy Tobie czas staje w miejscu choć tak naprawdę leci szybko .
|
|
 |
|
Kiedyś zrozumiesz jak , bardzo kochałeś ją ale wtedy będzie za późno .
|
|
 |
|
siedząc u kumpla w pokoju otworzyłam jego notatnik, w poszukiwaniu jego planu lekcji, przewracając kartki natknęłam się na pewien dłuższy tekst. wstrzymałam oddech. "powiedziałem jej, że ją kocham, a ona zaczęła płakać. nie wiedziałem co się stało. zapytałem czy coś nie tak, nie dostając żadnej odpowiedzi. stała i płakała. nagle przytuliła się do mnie i powiedziała szeptem coś, czego nie usłyszałem. poczułem lęk. moja dusza słuchała jej płaczu, moje serce czuło jej obecność obok siebie. 'kocham cię- powiedziałem ponownie'. 'nie'-odszepnęła odrywając się ode mnie. 'nie mogę, przepraszam'-krzyknęła biegnąc." kończąc to czytać, wpadł do pokoju. widząc moje zdziwienie zapytał co się dzieje. 'stary- nie wiedziałam, że umiesz kochać.-odpowiedziałam-zawsze zgrywasz takiego, który nie ma uczuć, a na panienki ma wyjebane. szok. dlaczego nic mi nie powiedziałeś?'-zapytałam zbulwersowana. 'przecież muszę być twardy, taka rola fajtera'-odpowiedział z uśmiechem na twarzy, czochrając mnie po włosach
|
|
 |
|
siedzieliśmy przytuleni na ławce; rozmawialiśmy tak jak zawsze, tak jak każdego dnia. nagle odsunął się ode mnie i po chwili zastanowienia zaczął mówić, że potrzebuje przerwy, że nie umie nikomu zaufać, że nie jest pewny, czy to co czuje do mnie to miłość. siedziałam wpatrzona pustym wzrokiem w ziemię, licząc zapałki które przed chwilą upuściłam, chcąc nie myśleć o tym co mówi. nie chciałam tego słyszeć. nagle uklękną przede mną patrząc mi w oczy i powiedział, że to już koniec. słyszałam ból w jego głosie, ale wiedziałam, że tak musi być. wiedziałam, że moje prośby nic tu nie zdziałają-przecież był taki uparty. pocałował mnie i odszedł.
|
|
 |
|
staliśmy naprzeciwko siebie, czułam, że coś jest nie tak, że zaraz coś się stanie. wtedy mój wzrok spotkał się z jego i już wszystko wiedziałam. jego oczy powiedziały mi wszystko- to koniec. odeszłam bez słowa.
|
|
 |
|
wiem, że są osoby które po prostu nie umieją wracać, ale dlaczego musisz być jedną z nich?
|
|
 |
|
W każdym moim słowie dedykuje miłość Tobie .
|
|
 |
|
Zostań przy mnie , zostań na zawsze
To Twoim imieniem nazwałam każdą gwiazdę
Zostań proszę i nie zostaw mnie nigdy
Obiecuje skarbie nie wyrządzić żadnej krzywdy .
|
|
|
|