 |
|
byłam wesoła, jestem smutna. byłam ambitna, stałam się leniwa. chciałam żyć szczęśliwie, wiecznie się zamartwiam. / tonatyle
|
|
 |
|
chciałabym coś zmienić w swoim życiu. robić to, co lubię. żyć tak, jak ja chce, a nie jak chcą tego inni. / tonatyle
|
|
 |
|
nie mam ochoty wstawać, nie mam ochoty się uczyć, nie mam ochoty oddychać. / tonatyle
|
|
 |
|
często brakuje mi sił, nie mam już łez, nie odczuwam spokoju. przybywa jedynie prac i obowiązków. / tonatyle
|
|
 |
|
zazwyczaj to, czego najbardziej pragniesz, znajduje się na szarym końcu listy możliwych marzeń. / tonatyle
|
|
 |
|
Pościel już Tobą nie pachnie, ściany nie pamiętają naszych szeptów, każde wgniecenie w poduszce już dawno zniknęło. Poznikały wspólne zdjęcia, wszystkie pluszaki przeszły do innych rąk, a prezenty dawno zostały upchnięte pod łóżko. Kot wydaję się już nie czekać na Twoje głaskanie, moje serce tak jakby nie domaga się już Ciebie. Nikt nie pyta jak nam leci, większość zapomniała, że kiedykolwiek istnieliśmy. Świat wymazał nas jako parę i stworzył dwójkę osób, które kiedyś tam się znały. Skończyło się, kiedyś kurewsko przykro, teraz kurewsko obojętne./esperer
|
|
 |
|
życie to nie gra. nie możesz tego zaktualizować ani przenieść w godzinę na wyższy poziom. możesz jedynie próbować je polepszać, żeby go nie przegrać. / tonatyle
|
|
 |
|
są ludzie i rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie życia. jednak to właśnie oni cierpią ze mną najbardziej przez brak czasu, podczas gdy wrogowie oglądają mnie codziennie. / tonatyle
|
|
 |
|
mówią, że warto być sobą, ale kiedy przychodzi co do czego to właśnie Ty jesteś odepchnięty od grupy. mówią, żeby cieszyć się drobnostkami, po czym psują Ci nimi każdy dzień. mówią, że życie jest piękne, a tak naprawdę mamy zbyt mało czasu by to piękno odszukać. żartują "spiesz się powoli", ale dobrze wiedzą, że praca wymaga dokładności i pośpiechu. wszyscy dookoła starają się wierzyć w przysłowia, ale tak naprawdę życie jest zwykłym pasmem ironii. / tonatyle
|
|
 |
|
i ponownie kładąc się spać do zimnego łóżka, będę w nim szukała Twojego ciepła, zapachu i obecności. / tonatyle
|
|
 |
|
Tamten człowiek miał rację, źle tym wszystkim pokierowałam, niemoralnie siebie traktowałam, niedosadnie innym odmawiałam, zbłądziłam i nie chciałam wyjść na prosto, dobrze mi z nim było, cierpiałam i tęskniłam, ale wciąż czekałam, to nie był jeden dzień, jeden tydzień, to były miesiące, półroczne rozstania, nie mogłam nawet nazywać tego związkiem, nie mogłam nikomu się nim pochwalić, opowiedzieć, poradzić, nie mogłam, bo to był rodzaj tajemnicy, która nigdy nie może się rozwiązać, byłam dla niego taką małą cząstką roku, może zemstą, pocieszeniem, mogę głośno nazwać to grzechem, zgrzeszyłam miłością, jak strasznie to brzmi. / nieracjonalnie
|
|
|
|