 |
Cz.1 Nie przypuszczałam, że nasza historia skończy się w taki właśnie sposób, że znowu skończy się bez pożegnania, wymianą wiadomości tekstowych. Myślałam, że zechcesz się chociaż ze mną pożegnać, porozmawiać, przecież chciałeś. Ostatecznie jednak chyba zabrakło Ci odwagi. Tak długo trzymałeś mnie w niepewności, w mojej głowie rodziły się myśli, które zamieniały się w coraz większą pewność. Nie myliłam się. Czułam, że Twoje nagłe odejście,ucieczka, odsunięcie mnie oznacza, że w Twoim życiu ktoś się pojawił. Znam Cię za dobrze, nie musiałeś nic mówić. Odjeżdżając ode mnie ostatnim razem, żegnając się ze mną, dziwnie czułam, że jest to ostatni raz. Wiesz, czułam się wtedy tak samo jak za pierwszym Twoim odejściem z mojego życia. Kiedy wychodziłeś, złapałam Cię za rękę, tak jakbym chciała Cię podświadomie zatrzymać. Spojrzałeś się wtedy tylko na mnie. Widziałam Twój wzrok, był inny niż zawsze. Twoje oczy były przestraszone i wyrażały to czego nie chciały powiedzieć usta.
|
|
 |
'' Wszystkiego uczymy się na błędach, także miłości. Całe życie próbujemy kochać i w uczuciach też popełniamy błędy. Wydaje nam się, że następnym razem będziemy mądrzejsi, po czym okazuje się, że jesteśmy tak samo głupi jak poprzednio i znów nie przechodzimy do następnej klasy. ''
|
|
 |
"Lepiej się rozstać. W każdej sprawie ludzkiej istnieje krąg, którego nie powinno się przekraczać. Lepiej odejść i ocalić chociażby wspomnienia. Szacunek. Godność. To mimo wszystko nie są takie głupie sprawy, jak by się zdawało."
|
|
 |
2.Na pewno rozumiesz, że chciałbym być teraz tak blisko Ciebie, gładzić dłonią twe warkocze i muskać usta stęsknione za pocałunkami rozgrzewającymi nasze ciała. Chciałbym móc tak po prostu Cię przytulić by barwy wróciły na jeden moment. Chciałbym powiedzieć Ci jak Cię kocham, wiem, że mogę Ci to napisać, lecz nie, to nie to samo, również nie zadzwonię bo nijak równa się to ze spojrzeniem w oczy, które same mówią o miłości wylewającej się ze mną na Ciebie litrami. Muszę to jednak napisać, KOCHAM CIĘ, ma jedyna. I dziś, w ten chłodny dzień, gdy chmury nad moją głową informują mnie o kolejnej dawce deszczu, wychodzę i patrzę w niebo by łzy zlewały się z kroplami nieba, może któraś spadnie na Ciebie i choć tak przez chwile będziemy blisko, gdy moja łza muśnie Twe ciało dając nam poczucie bliskości. /mr.lonely
|
|
 |
1.Cześć, dawno nie pisałem do Ciebie listu choć w szufladzie mam je tysiące. Pomyślałem, że w końcu powinienem jakiś wysłać byś nie zapomniała charakteru mojego pisma. Mówiłaś mi, że gdy piszę o miłości, piszę bardziej pochyło, lecz gdy o smutku, litery zlewają się ze sobą jakby spadały na nie krople łez rozmywając tusz na kartce. Zawsze znałaś mnie najlepiej, wiedziałaś, kiedy się uśmiecham i jakie są tego powody, oraz gdy smutek wkradał się choćby na chwilę potrafiłaś sprawić bym znów się uśmiechnął. Lecz teraz jest inaczej ukochana, jestem tak daleko i nie mogę się odnaleźć. Jest tu tak pusto bez Ciebie jakby za chwilę świat miał wyłączyć kolory i powrócić do czasów wojny, gdzie wszystko było nagrywane na czarno-biało. Lecz tutaj w świecie jest czarno-biało, wszystko traci barwy i sens, nic już nie ma wyrazu bo z każdym krokiem jesteśmy coraz dalej od Ciebie. Piszę bo tęsknię wiesz?
|
|
 |
Uciekanie od odpowiedzialności jest dla wielu najprostszym rozwiązaniem. Dla mnie znów to brak rozwiązania. To po prostu pokazanie, że nie dojrzało się do poważnych decyzji i tak naprawdę nigdy nie było się gotowym na coś więcej. Ja rozumiem, że czasem pewne sprawy nas przerastają, ale wszystko trzeba doprowadzić do końca, trzeba powiedzieć tych kilka ostatnich słów, a nie uciekać i zachowywać się jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Smutne, że niektórzy traktują nas w ten sposób i jednocześnie pokazują, że nie do końca liczą się z naszymi uczuciami. Przecież każdy z nas zasługuje na szacunek i na chociaż dwa słowa wyjaśnienia. / napisana
|
|
 |
"Pozwoliłam ci odejść.. Choć tęsknię codziennie."
|
|
 |
"Rozum może mnie zawieść: błędnie określę kolory, pomieszam imiona, zapomnę dat, nie obejmę przesłania; serce - nie, serce nigdy nie zadrży nadaremnie."
|
|
 |
Po ilu zranieniach przestaje się kogoś kochać? Pytam, bo On nieustannie mnie rani, a mimo to ciągle nie potrafię uczynić z niego obcego sercu człowieka. Nie chcę już go kochać. Nie chcę. Nie mam na to już sił. Ta nasza nieudana miłość za bardzo boli. / he.is.my.hope
|
|
 |
Kochałaś go,wiem.Nadal kochasz.Znam to. Nie potrafisz zrobić nic żeby i On Cię pokochał, tak prawdziwie,mocno i na zawsze.Próbowałaś,pewnie tak jak samo jak ja.Starałaś się.Walczyłaś. Wybaczałaś.Czekałaś.Dałaś jedną szansę,drugą i jeszcze kolejną.Pewnie tych szans było sporo,a On i tak nie docenił.Być może nie umie, a może po prostu nie chce.Może się Tobą bawił, a może zwyczajnie pogubił. Może odchodzi od Ciebie pierwszy raz, może po raz kolejny. To już nieważne. Wszystko do człowieka wraca, wróci także i do niego. Może to już ostateczny koniec, a może spotkacie się jeszcze kiedyś na chwilę, albo już na zawsze. Życie jest nieprzewidywalne i potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.Istnieje przeznaczenie,które wypełni się jeśli pisane jest Ci spędzić z kimś życie.Teraz jednak to nie ten czas.Teraz musisz zadbać o siebie.Jego już nie ma.Musisz iść,aby dowiedzieć się co może Ci jeszcze przynieść życie.Musisz szukać nadziei. Nadziei, że nadal warto żyć.Obie musimy./ he.is.my.hope
|
|
 |
"Już zbyt wiele się stało, co się stać nie miało, a to, co miało nadejść, nie nadeszło."
W. Szymborska
|
|
|
|