 |
|
Sny się spełniają a marzenia wcielają się w rzeczywistość
|
|
 |
|
Żyć w świecie, gdzie ludzie troszczą się o dobro drugiego człowieka, już nigdy nie żyć tam gdzie wojna to codzienność
|
|
 |
|
Marzyć dopóki marzenia nie wcielą się rzeczywistość
|
|
 |
|
Proszę... spotkajmy się, pogadajmy o bzdetach, spędźmy kilka wspólnych chwil.. tak przypadkiem zakochajmy się w sobie
|
|
 |
|
Znaliśmy się tylko kilka dni... a opowiadaliśmy sobie swoje najskrytsze problemy, nasze ciche marzenia, doradzaliśmy sobie i pomagaliśmy... Najwidoczniej swoją bratnią duszę od razu się rozpoznaje w drugim człowieku... Cieszę, że go poznałam
|
|
 |
|
Wszystkiego najlepszego mamo! ... Już nigdy nie usłyszę słów "Och, pamiętałaś" i tego wspaniałego uśmiechu, który powodował, że stawałam się szczęśliwa, że mogę sprawić Ci przyjemność. Teraz te słowa stały się puste, odbijają się od otaczających mnie ścian. Teraz pozostało mi jedynie zapalić znicz na Twoim grobie i obiecać Ci, że nigdy, choćbym nie wiem co się działo, nie poddam się, będę walczyć o to co mi się należy, pokazać ile zapamiętałam z Twoich lekcji o życiu. Kocham Cię mamusiu...
|
|
 |
|
Najtrudniejsze pytanie naszych czasów "Napisać czy nie napisać?" - śmiałam się z tego dopóki nie doszłam do wniosku, że zadaje sobie to samo pytanie za każdym razem, gdy widzę Jego imię
|
|
 |
|
Ludzie potrafią zaskakiwać i to bardzo. Nawet nie jesteś w stanie przewidzieć co stanie się za moment. I to właśnie jest w naszym życiu najlepsze. Żyjemy, bo jesteśmy cholernie ciekawscy, bo co jeśli "właśnie za moment odmieni się nasz życie, spełnią się nasze marzenia, spotkamy naszą wielką miłość..."
|
|
 |
|
Mam ochotę pić, a potem iść z Tobą, do Ciebie.
|
|
 |
|
Sobota z przyjaciółką najlepsza metoda na poprawienie sobie nastroju
|
|
 |
|
Czasami zachowywała się jak mała dziewczyna. Już dość miała dorosłego życia, tych wszystkich kłótni, wyborów między jednym złem a drugim. Miała dość fałszywych ludzi otaczających ją codziennie, chciała czasami po prostu odpocząć od tego całego dorosłego życia. To właśnie wtedy brała tabliczkę czekolady i chowała się w swoim pokoju. Wierzyła, że ją tam nikt nie znajdzie i znowu przeniesie się do swojego dzieciństwa, gdzie bawiła się z siostrą nie przejmując się problemami dorosłych.
|
|
 |
|
Jak zwykle wszystko to moja wina. Tym razem nie chodzi o sprawy rodzinne tylko o szkołę. Moja wina, bo co? Bo mam swoje zdanie i nie boję się powiedzieć go na głos? Bo ludzie, którzy mnie otaczają to tchórze i jak przyjdzie co do czego to wyrzekają się wszystkiego? I oczywiście wtedy wszystko idzie na mnie. Nie będę siedzieć cicho, gdy coś mi nie pasuje! Mam po to swoje zdanie aby mówić o nim głośno czy to się komuś podoba czy nie. W takich sytuacjach cieszę się, że życie skopało mi kilka razy tyłek i że przez to jestem silniejsza i nie przejmuje się tym co ludzie mówią. Każdy ma prawo do własnego życia, zdania i patrzenia na różne rzeczy z innego kąta. Każdy ma prawo żyć jak chce!
|
|
|
|