 |
|
cisza mi mówi żebym kochał się z nią dzisiaj, że noc jest nasza i by świat o nas usłyszał.
|
|
 |
|
nauczę się kiedyś żyć bez Ciebie obok.
|
|
 |
|
mnie cisza przeraża ,choć mówią mi, że jest piękna.
|
|
 |
|
Ty słyszysz, bo to są te anioły, które spadły, i krzyczysz, choć to tak jak w snach krzyk niemy, lecz liczysz na to, że ktoś zdejmie te problemy z Twoich barków.
|
|
 |
|
melodię ciszy grają nam uliczne diabły.
|
|
 |
|
nikt nie wie co jest we mnie, tajemnica to wszystko.
|
|
 |
|
pytam, co się stało z nami, nie czaję już tego życia i nie od dzisiaj wiem że nie potrafię żyć.
|
|
 |
|
może byłeś, lecz nie jesteś dziś już moim przyjacielem.
|
|
 |
|
gdy mówię o swojej mamie, nie mówię o swojej starej, bo mówię o kobiecie, od której wszystko dostałem.
|
|
 |
|
jego twarz była wciąż jak z kamienia, żadnego grymasu na niej, jakby uczuć nie miał, właściwie tylko to, że drżały mu ręce sprawiało, że wiedzieliśmy, że nie wysiadło mu serce.
|
|
 |
|
mam mocny plan znowu pogubić czas, chodźmy tam, inny świat może polubi nas.
|
|
 |
|
chodźmy tam, jeszcze dziś zagrajmy światu na nosie.
|
|
|
|