 |
|
i obiecał mi, że kiedy już zamieszkany razem we wspólnie wybudowanym domu, sprawi mi szklany dach. spytałam go dlaczego. odparł, że wie jak uwielbiam patrzyć w niebo.
|
|
 |
|
o 20 to można wychodzić z domu, a nie do niego wracać.
|
|
 |
|
- ludzie coraz częściej mnie olewają , ignorują , nie rozumieją , nie próbują zrozumieć , nie odpowiadają ...
- yy.. sorry , co mówiłaś ?
|
|
 |
|
wyszedł. trzasnął drzwiami tak mocno, że niemal wyrwał je z zawiasów. wedle rozkazów spakowała jego rzeczy w walizkę. zauważywszy, że jest w niej trochę wolnego miejsca, nieśmiało do niej weszła. miała nadzieję, że przyjdzie po ubrania i podnosząc walizkę nie spostrzeże się, że waży nieco więcej i zwyczajnie zabierze ją ze sobą.
|
|
 |
|
łzy są dobre do poduszki, a tu trzeba życ
|
|
 |
|
powiedz mi gdzie byłeś jak uczucia rozdawali...
|
|
 |
|
a jak będę umierać to się uśmiechnę i powiem "kurwa! fajnie było!"
|
|
 |
|
Czasami spotykasz na swojej drodze osobę, której nie należy wkurwiać. TO JA.
|
|
 |
|
tak kurwa! jutro znów poniedziałek.
|
|
 |
|
zapomnij o tym co było wczoraj i nie myśl co będzie jutro. im więcej planów tym więcej się pierdoli.
|
|
 |
|
Wprawdzie nieustannie czuł tę namiętność, ale bardziej czuł bliskość, szacunek, i przekonanie, że oto spotkał kobietę, z którą by mógł być , a nie tylko zaczynać każdego dnia wszystko od nowa.
|
|
 |
|
największą ironią jest fakt, że nawet w najgorszym momencie mojego życia byłbyś pierwszą i zapewne jedyną osobą na uśmiechnięcie do której bym się zdecydowała.
|
|
|
|