 |
|
Pamiętasz, jak obiecałam Ci, że się nie poddam? Jak obiecałam walczyć, nawet jeśli nie będzie Cię tutaj? Jak mówiłam, że jestem silna i wytrzymam? Kłamałam. jestem nikim. Nędznym skrawkiem człowieka wyniszczonego przez setki wspomnień, z mnóstwem ran zadawanych na przestrzeni lat. Nie dałam rady. Wcale się nie trzymam. Na dobrą sprawę nie potrafię pójść nawet na Twój grób. Ja to wszystko oddalam od siebie, bo jeszcze, mimo jedenastu minionych lat, nadal nie wierzę, że już nigdy Cię tu nie będzie. Zamykam oczy, gdy przez przypadek wpadnie mi w ręce Twoje zdjęcie. Odkładam je najgłębiej jak tylko można, by nie patrzeć, by nie wbijać sobie kolejnego sztyletu, w to podziurawione dość mocno serce. Umieram, każdego dnia na nowo - bo bez Ciebie, bez Twojego wsparcia i bez Twojej dłoni, która miała prowadzić mnie przez całe życie - nie ma mnie. Po prostu nie istnieję. / veriolla
|
|
 |
|
Bezsensem jest moje pisanie tu, mało kto to czyta, a poza tym server nie działa częściej niż działa. Możliwe, że kiedyś tu wrócę. Dzięki za wszystko. Trzymajcie się ;)
|
|
 |
|
A ona będzie dla niego raz zła, a raz dobra, raz będzie mu siebie dawać, a raz odbierać, żeby zgłupiał do reszty, żeby nigdy, w żadnej chwili nie wiedział, czego po niej może się spodziewać.
|
|
 |
|
Czasami szczerość nas przerasta, Ciebie zabiła.
|
|
 |
|
Szukam szczerości w twoim uśmiechu w zgaszonym papierosie setkach połączeń i milionach spojrzeń..
|
|
 |
|
Poczułem na szyi jej głos delikatny jak len to był tylko zły sen..
|
|
 |
|
Oczywiście możesz sama: chodzić do kina, spać, spacerować, jadać kolację, jeździć na wakacje, robić zakupy, brać prysznic, marzyć, śpieszyć się, zmieniać świat na lepsze..
|
|
 |
|
Mówił że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał.
|
|
|
|