 |
|
Chodziło jej o jakąkolwiek zmianę, niekoniecznie lepszą. byleby , coś zmienić, by zniszczyć tę rutynę dnia codziennego.
|
|
 |
|
Właśnie próbuję się wcisnąć w najciaśniejszy kąt mojego domu, ukrywając szare łzy przed resztą świata, tylko po to, by nikt nie wiedział. Wiesz, nie pamiętam już, jak wygląda mój uśmiech, mówiłeś kiedyś, że jest tym najpiękniejszym. Postaram się wierzyć Ci na słowo. Liczba nieodczytanych wiadomości wciąż się zwiększa, ale nie martw się, tych od Ciebie wcale tam nie ma. Te od Ciebie po przeczytaniu spisuję do wielkiego zeszytu, w kolorze Twoich tęczówek. Nie pytaj mnie po co, bo ja nie pytam Ciebie dlaczego. Wiesz, nie napiszę więcej, bo żebra miażdżą mi serce, a łzy utrudniają oddychanie. Tylko pamiętaj, żeby się mną nie przejmować: to nie w Twoim stylu.
|
|
 |
|
a słowo 'dobranoc' z Twoich ust mnie już nawet nie śmieszy, po prostu jesteś nieświadomy konsekwencji tego co zrobiłeś. teraz żadna część dnia nie jest dobra, a już na pewno nie noc.
|
|
 |
|
lubię być pod wpływem alkoholu. mogę robić wszystko co mi się żywnie podoba, mogę szaleć i odpierdalać w najlepsze, mogę nawet powiedzieć Ci, że Cię kocham, ale Ty przecież i tak nigdy w to nie uwierzysz, bo jestem pijana.
|
|
 |
|
Ej! Weź się we mnie zakochaj. będzie fajnie, obiecuję [net.]
|
|
 |
|
mam flow w małym palcu, we wskazującym pewność, w środkowym punch mówiące pierdol się.
|
|
 |
|
widzisz go i wiesz, że mógłby zastąpić Ci powietrze.
|
|
 |
|
- Kocham Cię. - Ja Ciebie też. - Wykrzycz to całemu światu! - Kocham Cie.. - Czemu wyszeptałeś mi to do ucha? - Bo to ty jestes całym moim światem.
|
|
 |
|
jak tu się nie wkurwić mam kiedy widzę to w koło, frajerstwo, kłamstwo i szpan bo pali zioło.
|
|
|
|