 |
|
a w mojej wyobraźni jesteśmy tak zajebiście szczęśliwi.
|
|
 |
|
" Może też wstajesz do walki, ale upadasz na deski.
Może czujesz to, co ja i za czymś tęsknisz ."
|
|
 |
|
Ktoś złapał mnie mocno za ramię. Odwróciłam się szybko i spojrzałam na niego pytającymi oczyma. "Porozmawiamy?" Zapytał zdyszany. Obruszyłam się tylko i dalej szłam w swoją stronę. "Błagam. No cholera, proszę Cię!" Zatrzymałam się. Stanął bardzo blisko mnie, tak, że czułam jego szybki i gorący oddech na szyi. "Czego chcesz?" zapytałam chłodno. "Spójrz na mnie." Nie wytrzymałam. "Biegniesz za mną pół drogi, żebym na Ciebie spojrzała?!" Krzyknęłam tak głośno, że przechodnie patrzyli na nas z dezaprobatą. "Tak." Zaśmiałam się sarkastycznie. "Tylko tracę czas." Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam dalej. "Chciałem, żebyś to zrobiła, bo w Twoich oczach widać miłość do mnie." Odwróciłam się znowu. "Miłość? Widzisz miłość?" Z każdym słowem zbliżałam się do niego coraz bardziej. "To dziwne, bo ja, zawsze, gdy patrzę w lustro, w swoich oczach widzę nienawiść. I choć Cię, kurwa, kocham, to nienawidzę bardziej!" Syknęłam. W jego zaszklonych oczach odbijała się moja twarz.
|
|
 |
|
Być dla kogoś sensem życia...
|
|
 |
|
Co byś zrobił gdybyś się dowiedział, że moje serce przestało bić? Załamałby Ci się grunt pod nogami? Czy słysząc przez słuchawkę, że nie żyję, upuściłbyś telefon i zalał się łzami? Czy dusząc się z bólu, uderzyłbyś w ścianę z całej siły, aby choć na chwilę ukoić ból? Wpadłbyś w furię, demolując mieszkanie, kalecząc przy tym swoje dłonie od rozbitego szkła? Wypaliłbyś kilka paczek papierosów, wmawiając sobie, że to nie prawda, że to tylko głupi sen? Czy wybiegłbyś wtedy z domu, trzaskając drzwiami i poszedł po alkohol żeby tylko ukoić ból? Czy wiedząc, że leżę głeboko zakopana w ziemi, potrafiłbyś normalnie funkcjonować? Potrafiłbyś..?
|
|
 |
|
Tej nocy niebo wydawało się nie mieć żadnej skazy. Siedziałam na mokrym piasku trzymając za rękę mężczyznę swego życia. W powietrzu szczęście tańczyło z miłością, a ja miałam ochotę krzyczeć, że życie jest piękne.
Uwielbiała stukot przyśpieszonego tętna, w momencie kiedy krew zaczynała krążyć w żyłach szybciej. To ta chwila, kiedy ją dotykał.
|
|
 |
|
Zwróciła ku niemu twarz.
- Co myśmy sobie wtedy myśleli ?
- Nic - odparł. - Nie myśleliśmy. Byliśmy zakochani.
|
|
 |
|
Nie mów co myślisz, tylko myśl co robisz. Swoim postępowaniem potrafisz zranić więcej osób niż myślisz. Może to odpowiedni moment abyś dorósł chłopcze i nie bawił się uczuciami? Straciłeś wiele osób, wybrałeś swoją drogę. Jaranie, picie i koledzy to całe twoje życie
|
|
 |
|
On... Ten jedyny...lecz nie mój...
|
|
 |
|
`Dałam Ci ciało i cząstkę mnie, myśli urywki i zwierzeń kilka. Jesteś jedyną osobą, której dałam aż tyle.`
|
|
 |
|
`Któregoś dnia, kiedy miłość do Ciebie ją zabije,
pamiętaj, by pojechać do jej domu i wyciągnąć z szuflady różową kopertę, oznaczoną Twoim imieniem ...
Z niej dowiesz się ile tak naprawdę dla niej znaczyłeś `
|
|
 |
|
`Próbowałam sobie wmówić, że coraz mniej dla mnie znaczysz, że z dnia na dzień rzadziej wyczekuję wiadomości od Ciebie... Ale to wszystko to tylko moje kłamstwa . Tak naprawdę codziennie budzę się z nadzieją "a może dzisiaj jednak za mną zatęsknisz" . Całymi godzinami wyczekuję najmniejszego znaku , zerkam co chwila na milczący telefon, obserwuję Twój status i opisy na GG... i tak mija mi dzień...`
|
|
|
|