 |
|
byłam tylko chwilą. nie tą wybraną, tą jedyną. tak bardzo chciałam zostać, lecz ty już miałeś dość nas.
|
|
 |
|
co się czaisz jak szpak na jebanie?
|
|
 |
|
Jest Moją lampką przy łóżku, herbatką karmelową, ołówkiem w piórniku, pierścionkiem na ręce, porannym uśmiechem i bałaganem w głowie.
|
|
 |
|
a gdy już stracisz wiarę, nadzieję i miłość,
co tak właściwie masz dalej robić?
|
|
 |
|
muszę zablokować myśli o Tobie, żeby nie stracić głowy.
|
|
 |
|
teraz wiem, że miałam serce. właśnie pękło.
|
|
 |
|
możesz już spokojnie kraść. nie dojadą Cię po liniach papilarnych, bo Ci się wytarły od walenia konia
|
|
 |
|
to dla tych co lubią jak się urwie im film i mają nadzieję, że w piekle jest wódka i gin
|
|
 |
|
wszyscy mają tą frajdę, że cię lubią wkurwiać
|
|
 |
|
i ta akustyka wspomnień, które czasem wraca do mnie. liter życia w mojej głowie, wbite w nas by nie zapomnieć.
|
|
 |
|
konsekwentnie bez napinki pierdolimy walentynki
|
|
|
|