 |
|
Czasami to co dla mnie sufitem,dla Ciebie jest podłogą.To co dla mnie białe dla Ciebie jest czarne. To co przeraźliwie mnie parzy, Ciebie straszy swoim chłodem. Coś co pobudza moją radość,nieprzyjemnie łechce Twój smutek. Przepadam za czymś,a Ty tej samej rzeczy po prostu nie cierpisz. Wytężasz słuch by coś usłyszeć,a ja zamykam uszy w obawie,że może do mnie dojść ten dźwięk. Czujesz się jak zwycięzca kiedy ja jestem przegrana. Złoszczę się na Ciebie,a Ty łagodnie się do mnie uśmiechasz. Tak pięknie się od siebie różnimy. Jak plus i minus. Lato,zima. Góra,dół. Bo każde z nas jest inne. Jest między nami jednak wspólnota. Chcemy siebie. A to wystarczy by móc chwycić się za ręce i pójść wspólną drogą. Nieważne co nas dzieli. Ważne co nas łączy/hoyden
|
|
 |
|
Cii,..Cicho. Cichutko. Tul mnie mocno do siebie i o nic nie pytaj. Przekaż mi swoją siłę do życia i odwagę. Wiesz,że się boję,Wiesz,że się waham.Wiesz,że główna brama prowadząca do mojego serca nie została jeszcze otwarta. Najpierw musisz przejść przez niezliczoną liczbę furtek. Ale żeby było jeszcze trudniej nie do każdej jest stworzony klucz. Do niektórych trzeba go dopiero wyrobić i znaleźć przede wszystkim dobrego klucz mistrza.Istnieje zawsze ryzyko,że takowy nie istnieje. Ale co jeśli znajdziesz odpowiedniego i dzięki temu otworzysz moje serce dla siebie? I wraz z tym poznasz wszystkie jego dobrodziejstwa?Będę z Tobą szczera. Już wielu śmiałków wyruszyło na jego podbój. Nie udało im się. Bezskutecznie walczyli o jego względy.Ale to nie oznacza,że z Tobą będzie tak samo.Prawda? Trzeba wierzyć i nie poddawać się na starcie.Może tym razem to będzie właściwa bajka i zakończenie z happy endem.Może../hoyden
|
|
 |
|
Jesteś powodem dla którego dzisiaj się
najebie , zajaram i odejdę w chuj nie wiem
gdzie.
|
|
 |
|
Nie masz pojęcia , jak to jest wykłócać się z
Bogiem o normalne życie , pieczętując to
wylaniem kolejnych litrów łez , z pięściami w
ustach , żeby nikt nie słyszał , jak bardzo krzyk
rozsadza Ci płuca.
|
|
 |
|
Najgorsze uczucie, ciągle się starasz , a mimo
to wciąż widzisz w jego oczach obojętność.
|
|
 |
|
I mimo tego, że mam mieszane uczucia co do
istnienia Boga , to każdego wieczoru modlę
się do niego z prośbą o lepsze jutro.
|
|
 |
|
Mówisz,że nikomu już mnie nie oddasz.Ale przecież ja nawet nigdzie się nie wybieram. Dobrze mi tu z Tobą. Gdybyś jednak za bardzo ograniczał moją wolność nie zastanawiałabym się ani chwili i udowodniła Ci,że związek to nie jakieś ograniczenia,zakazy,nakazy i niekończące się instrukcje. To naturalność wynikająca z samego faktu bycia z kimś i wiedza jak w każdej sytuacji należy się zachować. To nie takie trudne podążać w rytmie serca tej drugiej osoby. Czujesz co należy robić by czuła się przy Tobie szczęśliwa i spełniona. To tak jak z pocałunkiem. To się po prostu umie. Tego nie trzeba się uczyć. Nie zderzacie się nosami,nie mijacie się wargami,nie kaleczycie zębami. Dopasowujecie się do siebie. Dwa ciała,dwa serca,dwie dusze. Jedna miłość/hoyden
|
|
|
|