głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sakura91

:  teksty lokoko_zakochana_wakacyjnie dodał komentarz: :) do wpisu 24 maja 2013
Dobrze posżło !!:  Dziekuje :P teksty lokoko_zakochana_wakacyjnie dodał komentarz: Dobrze posżło !!:* Dziekuje :P do wpisu 24 maja 2013
Ufasz ludziom?! uhsahusauhsasuhauhsauhsauhsahusasauhuhasuhsuuhsauhsahuhusshahusauhsauhsahusashausuhahusahusasuhauhsahusahusahusahusahusahusahusa  biedactwo.

koffi dodano: 23 maja 2013

Ufasz ludziom?! uhsahusauhsasuhauhsauhsauhsahusasauhuhasuhsuuhsauhsahuhusshahusauhsauhsahusashausuhahusahusasuhauhsahusahusahusahusahusahusahusa, biedactwo.

2.Widziałam  że niebezpiecznie zbliża się do krawędzi biurka  ale patrzyłam jak zahipnotyzowana nie próbując go łapać..I w końcu spadł na podłogę  odbijając się od niej z hukiem. Widzisz tu też podobieństwo ? No nie mów mi  że nie widzisz. Przecież to ukazuje nas  naszą sytuacje. Czy ja też tak jak teraz siedziałam i patrzyłam się na to wszystko? Na to jak Cię tracę? Czy widziałam to  że spadamy i nie próbowałam tego  łapać.. ? Ale my jak i ten kubek   to już spadło.. Raczej nie da rady tego odwrócić. Cofnąć czas  czy spróbować od nowa. A wiesz czemu? Bo Ty masz już inną  nie darzysz mnie już takim uczuciem jak na początku.. To koniec  pozostały mi bolące wspomnienia szczęścia  płynące łzy po policzkach  rozstrojone serce  nienastrojona dusza  krzyk i ból  cierpienie po nocach  oraz to wszystko w ciągu dnia …  lokoko

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 23 maja 2013

2.Widziałam, że niebezpiecznie zbliża się do krawędzi biurka, ale patrzyłam jak zahipnotyzowana nie próbując go łapać..I w końcu spadł na podłogę, odbijając się od niej z hukiem. Widzisz tu też podobieństwo ? No nie mów mi, że nie widzisz. Przecież to ukazuje nas, naszą sytuacje. Czy ja też tak jak teraz siedziałam i patrzyłam się na to wszystko? Na to jak Cię tracę? Czy widziałam to, że spadamy i nie próbowałam tego łapać.. ? Ale my jak i ten kubek , to już spadło.. Raczej nie da rady tego odwrócić. Cofnąć czas, czy spróbować od nowa. A wiesz czemu? Bo Ty masz już inną, nie darzysz mnie już takim uczuciem jak na początku.. To koniec, pozostały mi bolące wspomnienia szczęścia, płynące łzy po policzkach, rozstrojone serce, nienastrojona dusza, krzyk i ból, cierpienie po nocach, oraz to wszystko w ciągu dnia … /lokoko

1.Siedziałam przed biurkiem chciałam poprawić sobie włosy  w oczach miałam łzy bo powróciły wspomnienia jak każdego wieczoru. Czułam się jak jakiś robot. Nic dookoła nie przykuwało mojej uwagi   tylko te myśli wciąż krążące w głowie ciążyły mi. Odruchowo podniosłam rękę uderzając przypadkiem o kubek z łyżeczką . Ocknęłam się nagle i spojrzałam na wirujący po blacie biurka kubek. Wiesz przypominał mi on trochę nas. On nadal się kręcił jak nasze uczucia a łyżeczka odbijała się od ścianek szkła. To tak jak nasze uczucia  ciągle się mijaliśmy. Raz Ty starałeś się  raz ja. W końcu łyżeczka spadła to tak jak u nas  też ta sprzeczność między nami w końcu minęła było dobrze. Ale kubek nadal wirował  my też pomimo tego  że było dobrze między nami  Twoje uczucia w stosunku do mnie wirowały nie wiem czy były prawdziwe.. Kubek się kręcił nadal  co raz wolniej.  lokoko

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 23 maja 2013

1.Siedziałam przed biurkiem chciałam poprawić sobie włosy, w oczach miałam łzy bo powróciły wspomnienia jak każdego wieczoru. Czułam się jak jakiś robot. Nic dookoła nie przykuwało mojej uwagi , tylko te myśli wciąż krążące w głowie ciążyły mi. Odruchowo podniosłam rękę uderzając przypadkiem o kubek z łyżeczką . Ocknęłam się nagle i spojrzałam na wirujący po blacie biurka kubek. Wiesz przypominał mi on trochę nas. On nadal się kręcił jak nasze uczucia a łyżeczka odbijała się od ścianek szkła. To tak jak nasze uczucia, ciągle się mijaliśmy. Raz Ty starałeś się, raz ja. W końcu łyżeczka spadła to tak jak u nas, też ta sprzeczność między nami w końcu minęła było dobrze. Ale kubek nadal wirował, my też pomimo tego, że było dobrze między nami, Twoje uczucia w stosunku do mnie wirowały nie wiem czy były prawdziwe.. Kubek się kręcił nadal, co raz wolniej. /lokoko

Dziękuje Ci  tak TOBIE. Za każde wspomnienie  których mamy stanowczo za mało  za każdy uśmiech skierowany w moją stronę  za każdy głupi żart  za każde denerwowanie mnie  dziękuje  za każdą łzę wywołaną dzięki Tobie  ale najbardziej dziękuje Ci  za mój najszczerszy śmiech  który umiałeś od tak wywołać  dziękuje kurwa tak po prostu

koffi dodano: 23 maja 2013

Dziękuje Ci, tak TOBIE. Za każde wspomnienie, których mamy stanowczo za mało, za każdy uśmiech skierowany w moją stronę, za każdy głupi żart, za każde denerwowanie mnie, dziękuje, za każdą łzę wywołaną dzięki Tobie, ale najbardziej dziękuje Ci, za mój najszczerszy śmiech, który umiałeś od tak wywołać, dziękuje kurwa tak po prostu

 nie wytrzymałbym tygodnia  bez jakichkolwiek wiadomości od Ciebie.  Zawsze miałeś problem ze szczerymi wyznaniami  wyjedziesz do Holadnii  później będziesz siedział w Krakowie  a na podkarpacie nie wrócisz  zapomnisz o mnie  jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu.

koffi dodano: 23 maja 2013

-nie wytrzymałbym tygodnia, bez jakichkolwiek wiadomości od Ciebie. -Zawsze miałeś problem ze szczerymi wyznaniami, wyjedziesz do Holadnii, później będziesz siedział w Krakowie, a na podkarpacie nie wrócisz, zapomnisz o mnie, jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu.

 dziwna jesteś  powiedział patrząc na nią TYM wzrokiem.  Tak? Dlaczego?   spojrzała na niego z pod grzywki  dużymi wytuszowanymi rzęsami.  Bo kto normalny siedzi na ławce w parku podczas burzy  z rozdartymi conversami w których już masz powódź średniowiecza  próbuje notorycznie rozpalić skręta rozsypując przy tym jego zawartość  kto normalny przy Twojej psychice nie płaczę i jakoś się trzyma?  Wiesz  a kto normalny siedzi tu ze mną i ryje mi mózg jakimiś psychologicznymi tekstami? jesteś tak samo zryty jak ja  a i wiesz  że nie radze sobie ze skrętami  zamiast mi pomóc  filozofujesz ...   Uspokój się  będzie tak zawsze  wiesz? każdej burzy będziemy tu siedzieć bez jakichkolwiek urządzeń elektronicznych z jointami i wypaloną zapalniczką.      PAMIĘTASZ?!

koffi dodano: 23 maja 2013

-dziwna jesteś, powiedział patrząc na nią TYM wzrokiem. -Tak? Dlaczego? - spojrzała na niego z pod grzywki, dużymi wytuszowanymi rzęsami. -Bo kto normalny siedzi na ławce w parku podczas burzy, z rozdartymi conversami,w których już masz powódź średniowiecza, próbuje notorycznie rozpalić skręta rozsypując przy tym jego zawartość, kto normalny przy Twojej psychice nie płaczę i jakoś się trzyma? -Wiesz, a kto normalny siedzi tu ze mną i ryje mi mózg jakimiś psychologicznymi tekstami? jesteś tak samo zryty jak ja, a i wiesz, że nie radze sobie ze skrętami, zamiast mi pomóc, filozofujesz(...) -Uspokój się, będzie tak zawsze, wiesz? każdej burzy będziemy tu siedzieć bez jakichkolwiek urządzeń elektronicznych z jointami i wypaloną zapalniczką. /// PAMIĘTASZ?!

wybacz mi  że już nie potrafię odróżnić miłości od przyzwyczajenia

koffi dodano: 23 maja 2013

wybacz mi, że już nie potrafię odróżnić miłości od przyzwyczajenia

Zdecydowałam się być z Tobą. I odtąd stałam się odpowiedzialna nie tylko za siebie ale i za Ciebie. Bo Twoje bezpieczeństwo jest teraz dla mnie równie ważne jak moje. Może nawet bardziej. Wyzbyłam się egoizmu i stałam się dostępna dla Ciebie przez całą dobę. Przy każdej czynności myślę ciągle o Tobie. Gdy coś robię zastanawiam się dwa razy w obawie że coś może Cię zranić. Tak to już jest w związkach. Kiedy stajesz się dla kogoś powietrzem sensem życia musisz być odpowiedzialny za swoje czyny. Tracisz wolność i spontaniczność. Ale zyskujesz za to o wiele więcej. Nie myślę o tym co straciłam stając się Twoja tylko o tym co zyskałam. I kiedy leżę koło Ciebie a ty głaszczesz mnie po włosach wiem że było warto. Mówią że miłości nie można dotknąć poczuć ani przytulić. Ale co drugi dzień staje przede mną jej prawdziwy okaz. Namacalny dowód na jej istnienie przejawiający się w Twojej postaci hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

Zdecydowałam się być z Tobą. I odtąd stałam się odpowiedzialna nie tylko za siebie,ale i za Ciebie. Bo Twoje bezpieczeństwo jest teraz dla mnie równie ważne jak moje. Może nawet bardziej. Wyzbyłam się egoizmu i stałam się dostępna dla Ciebie przez całą dobę. Przy każdej czynności myślę ciągle o Tobie. Gdy coś robię zastanawiam się dwa razy w obawie,że coś może Cię zranić. Tak to już jest w związkach. Kiedy stajesz się dla kogoś powietrzem,sensem życia musisz być odpowiedzialny za swoje czyny. Tracisz wolność i spontaniczność. Ale zyskujesz za to o wiele więcej. Nie myślę o tym co straciłam stając się Twoja,tylko o tym co zyskałam. I kiedy leżę koło Ciebie a ty głaszczesz mnie po włosach wiem,że było warto. Mówią,że miłości nie można dotknąć,poczuć,ani przytulić. Ale co drugi dzień staje przede mną jej prawdziwy okaz. Namacalny dowód na jej istnienie przejawiający się w Twojej postaci/hoyden

Pamiętasz jak usłyszeliśmy że jakiś człowiek umarł dzień po śmierci swojej żony? Mówili że umarł z miłości. Nie mogłam tego zrozumieć.Uważałam że na pewno istnieje jakiś niezbity dowód na to że był na coś chory lub coś mu się stało. Myślałam że da się to jakoś wyjaśnić z punktu naukowego. Ale nie miałam racji.. Kiedy umarła jego ukochana żona jego serce nie miało już po co bić. Stało się słabe i nieuleczalnie chore. Wydało ostatnie uderzenie by następnie zatrzymać się na zawsze. I móc połączyć się ze swoją drugą połówką. Nauka? Medycyna? Czym one właściwie są? Już nieraz zawiodły. Gdy zdarzał się cud ludzie przestali się na nie powoływać. Aczkolwiek gdy odchodzi od nas ukochana osoba i nieważne czy umiera czy tak po prostu nas opuszcza z różnych powodów następuje zgon naszego organizmu.I od nas zależy czy będziemy żyć  czy uda się przywrócenie funkcji życiowych. Nie każdy okazuje się bowiem tak silny by istnieć pomimo rozłąki.Otóż niektóre serca mogą bić tylko w pakiecie hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

Pamiętasz jak usłyszeliśmy,że jakiś człowiek umarł dzień po śmierci swojej żony? Mówili,że umarł z miłości. Nie mogłam tego zrozumieć.Uważałam,że na pewno istnieje jakiś niezbity dowód na to,że był na coś chory lub coś mu się stało. Myślałam,że da się to jakoś wyjaśnić z punktu naukowego. Ale nie miałam racji.. Kiedy umarła jego ukochana żona jego serce nie miało już po co bić. Stało się słabe i nieuleczalnie chore. Wydało ostatnie uderzenie by następnie zatrzymać się na zawsze. I móc połączyć się ze swoją drugą połówką. Nauka? Medycyna? Czym one właściwie są? Już nieraz zawiodły. Gdy zdarzał się cud ludzie przestali się na nie powoływać. Aczkolwiek gdy odchodzi od nas ukochana osoba i nieważne czy umiera czy tak po prostu nas opuszcza z różnych powodów następuje zgon naszego organizmu.I od nas zależy czy będziemy żyć, czy uda się przywrócenie funkcji życiowych. Nie każdy okazuje się bowiem tak silny by istnieć pomimo rozłąki.Otóż niektóre serca mogą bić tylko w pakiecie/hoyden

1 Jeśli masz mnie zranić pozwól że to ja wybiorę w jaki sposób to zrobisz. Możesz skaleczyć mi palec nożem kuchennym. Takie wypadki się akurat zdarzają dość często. Pamiętasz jak robiłam Ci ulubione leczo i przez nieuwagę drasnęłam koniuszek palca ostrzem tego narzędzia. Przestało krwawić tak szybko ze nawet niepotrzebny był plasterek. Wystarczyło że wyssałeś mi krew przykładając usta do maleńkiej ranki. Możesz ścisnąć mi nadgarstek tak że zostanie po twoich palcach mały ślad w postaci siniaka.To nic...Wiesz przecież jak delikatne jest moje ciało. Co i rusz zdobi je sieć składająca się z drobnych sinych śladów. Znikają tak szybko jak się pojawiają. Możesz zaprowadzić mnie to studia tatuaży i kazać zrobić sobie dziarę w najbardziej bolesnym miejscu. A ja nawet się nie skrzywię. Bo będziesz trzymał mnie za rękę i samą swoją osobą dodawał mi odwagi. Tatuaż po jakimś czasie przestanie boleć i się brzydzić. Ból zostanie wynagrodzony w postaci pięknego arcydzieła hoyden

hoyden dodano: 23 maja 2013

1/Jeśli masz mnie zranić pozwól,że to ja wybiorę w jaki sposób to zrobisz. Możesz skaleczyć mi palec nożem kuchennym. Takie wypadki się akurat zdarzają dość często. Pamiętasz jak robiłam Ci ulubione leczo i przez nieuwagę drasnęłam koniuszek palca ostrzem tego narzędzia. Przestało krwawić tak szybko,ze nawet niepotrzebny był plasterek. Wystarczyło,że wyssałeś mi krew przykładając usta do maleńkiej ranki. Możesz ścisnąć mi nadgarstek tak,że zostanie po twoich palcach mały ślad w postaci siniaka.To nic...Wiesz przecież jak delikatne jest moje ciało. Co i rusz zdobi je sieć składająca się z drobnych sinych śladów. Znikają tak szybko jak się pojawiają. Możesz zaprowadzić mnie to studia tatuaży i kazać zrobić sobie dziarę w najbardziej bolesnym miejscu. A ja nawet się nie skrzywię. Bo będziesz trzymał mnie za rękę i samą swoją osobą dodawał mi odwagi. Tatuaż po jakimś czasie przestanie boleć i się brzydzić. Ból zostanie wynagrodzony w postaci pięknego arcydzieła/hoyden

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć