 |
|
2/ Rany na ciele goją się o wiele szybciej niż te zadane wewnątrz. Więc nigdy nie kalecz mi serca. Nigdy nie dziurkuj mi duszy. Pozostaw je nietknięte i nienaruszone. Otóż nie wynaleziono lekarstwa na tego rodzaju schorzenia. Rób sobie co chcesz z moim ciałem. Jest ono do twojej dyspozycji.Wszystko zniosę,wszystko przetrwam i wytrzymam dopóki nie dobierzesz mi się do wnętrza. Je chciałabym zachować takie jak przed poznaniem Ciebie. Nie mogę go oddać tak do końca w twoje ręce. To by mnie zniszczyło. Sama na siebie wydałabym wyrok. A przecież nawet miłość nie usprawiedliwia takiego braku rozsądku/hoyden
|
|
 |
|
Dobra Biologia ogarnięta !.:) Mam nadzieję ,że nie tak jak fizyka ... /lokoko
|
|
 |
|
1.Jeśli będziesz chciał kiedykolwiek odejść zrób to tak cicho i niespostrzeżenie jak jakiś rabuś czy złodziej. Zabierz ze sobą rzeczy osobiste i wyjdź w asyście ciszy. Możesz to zrobić kiedy będę spała, uśmiechając się lekko przez sen. Możesz to zrobić gdy wyjdę zrobić zakupy lub gdy będę na zajęciach. Kiedy wrócę nie chcę zastać ani jednej twojej rzeczy.Nie zapomnij nawet zabrać ze sobą szczoteczki do zębów. Niech ten dom zostanie taki jakim był przed Twoim pojawieniem się. Jakbyś nigdy nie istniał,jakbyś nigdy nie zaznaczał w nim swoich ścieżek. Wystarczy,że po kątach będą chowały się wspomnienia i myśli. Nie potrzebuję tu też walających się po Tobie rzeczy. Jeśli zwątpisz odejdź.Ale tak jak Cię prosiłam- znienacka. Boję się,że skłaniałabym Cię do zmiany decyzji, że skamlałabym u Twoich stóp,żebyś mnie nie zostawiał. I płakała na cały głos z powodu rozdzierającego klatkę piersiową bólu. A przecież to byłoby upokorzenie bez sensu/hoyden
|
|
 |
|
2.Nie byłabym sobą. Bo to miłość zabrałaby mi resztkę godności byleby tylko Cię przy sobie zatrzymać. Ja nigdy bym nie upadła na kolana i nie błagała o Twoje uczucie. Nie zostawiaj swojego nowego adresu z dopiskiem przeprosin. Bo dla mnie białe,jest białe. A czarne czarne. I kto raz zwątpi w uczucie do tej drugiej osoby tak naprawdę nigdy jej nie kochał. Dlatego nie chcę walczyć gdy Ty tak po prostu zdecydujesz się rozdzielić nasze serca i pójść swoją droga. Chcę być nieobecna gdy mój świat będzie walił się w gruzach,a zamykające się za Tobą drzwi będą zwiastunem mojego upadku/hoyden
|
|
 |
|
Żadna z przyjaźni nie miała tego samego znaczenia co kiedyś. Okoliczności się zmieniały, ludzie się zmieniali, świat za oknem toczył się jak dawniej...
|
|
 |
|
Czuję pustkę w duszy, nie mogąc trzymać Cię w ramionach. Wśród tłumu szukam Twojej twarzy - wiem, że to niemożliwe, ale nie mogę nic na to poradzić. Moje poszukiwanie Ciebie jest niekończącą się pogonią skazaną na przegraną.
|
|
 |
|
Jestem tutaj, by Cię kochać, trzymać w ramionach, chronić. Jestem tutaj, by uczyć się od Ciebie i otrzymywać Twą miłość. Jestem tutaj, bo nie ma innego miejsca, w którym mógłbym być.
|
|
 |
|
Jak to slonbogiem napisała pieprzona, chora fizyka... Nie nie nie !! .. ZAWALIŁAM. Kurdę no tyle się uczyłam wczoraj i dzisiaj jeszcze i wgl, a zjebałam akcję .. Ludzie, powiedźcie mi gdzie tu jest ta sprawiedliwość..Zapomniałam nawet te najprostsze rzeczy..Na pierwszej lekcji sprawdzian a po tej lekcji juz załamana przez kolejne sześć .. O 14 jak wrócę miałam się położyć spać.Ale słońce moje przyszło do mnie, małe szczęście i dwie i pół godziny utrzymywała uśmiech na mojej twarzy tak ta mała istotka ma w sobie tyle mocy,że tak po prostu wywołuje uśmiech na mej twarzy. Ale już jej nie ma uśmiech znikł.. Pogoda zrobiła swoje i dobiła , no i ta pierdolona FIZYKA .. No kurwa, kurwa, aż się płakać chcę. Dlaczego musiałam to wszystko zapomnieć i mieć tą cholerną pustkę w głowie... No i moja ocena na koniec sie teraz diametralnie obniży , a miało być tak pięknie ..ZAWALIŁAM !!!:(:
|
|
 |
|
Życie spłaciło wobec mnie zaległy dług. Nareszcie jakaś rekompensata za nocny płacz spowodowany utraconą miłością. Nareszcie jakieś zadośćuczynienie za ból,który miażdżył moją drobną klatkę piersiową z taką siłą jak betonowy kloc malutką mrówkę przechodzącą przez teren budowy. Jesteś nagrodą za moją cierpliwość,skarbem,który zdobyłam po wielu trudach wędrówki. Powiedz mi czy Ty również czujesz się przy mnie jakbyś osiągał pełnię szczęścia za każdym razem gdy trzymasz mnie za rękę? Gdy patrzysz mi w oczy ? Trudna przeszłość przy Tobie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Czuję się jakbym była gotowa wyrzucić z swojego serca dawne najważniejsze dla mnie momenty na rzecz tych nowych,które przeżyjemy wspólnie. Ci wszyscy faceci,te wszystkie doświadczenia były tylko próbą generalną przed najważniejszym dla mnie wydarzeniem jakim było twoje pojawienie się w moim życiu/hoyden
|
|
|
|