 |
|
mogę już umrzeć? Tak bardzo proszę. / podobnodziwka
|
|
 |
|
"Mówiłaś że wszystko będzie pięknie, że będzie zawsze
Mówiłaś że w nas nic nie pęknie, nie zniknie z czasem
Mówiłaś że na zawsze razem, ja nie chciałem w to wierzyć
Czekałem na lepsze dni, nie chciałem tego spieprzyć"
|
|
 |
|
Wiesz, że kocham płakać tylko wtedy, gdy pada deszcz? Że potrafię tłumić w sobie emocje miesiącami i cierpliwie czekać, czekać na to, aż poczuję na sobie delikatne muśnięcie pierwszej kropli? Wiesz, że kocham wtedy życie? To uczucie, że mogę wyjść na ulicę z podniesioną głową i mogę iść przed siebie bez obawy, że każdy wzrok będzie skierowany ku mnie? Razem z deszczem odchodzą moje zmartwienia. Odchodzi wszystko, co zżera mnie od środka. Łzy stają się niewidzialną słabością, która mnie opuszcza. Opuszcza na chwilę i wraca z każdym dniem, aż do kolejnego momentu pojawienia się pierwszej kropli. W międzyczasie szumi we mnie wiatr. Silny i porywczy
|
|
 |
|
I proszę, nie dzwoń, po prostu przyjedź, można u mnie palić.
|
|
 |
|
wszyscy siedzimy i myślimy o ludziach którzy odeszli z naszego życia
|
|
 |
|
moje serce zawsze będzie biło TYLKO dla Niego.. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Ale nagle zjawiasz się ty i robisz dziwny szum
|
|
 |
|
trzeba być mną żeby spierdolić coś co pozwalało mi codziennie rano wstawać, coś co nadawało sens mojemu życiu. I to jeszcze jak spierdolić, zjebałam to jakby to był zwykły domek z kart. Kurwa, zabijcie mnie. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Jesteś ryzykiem, które zawsze podejmę.
|
|
 |
|
I pomyśleć, że gdzieś jest osoba, która w tej chwili umiera, mimo, że tak cholernie chciałaby zostać na tym świecie, a ja modlę się, by jutro się nie obudzić. Czemu nie mogłabym się zamienić? Czemu Ci niewinni ludzie, którzy mają w sobie tyle energii by żyć, muszą odejść w nieznaną ciemność, a ja pragnąca odejść muszę tu gnić ? / podobnodziwka
|
|
|
|