 |
|
podgłaśniam muzykę głównie po to, by zagłuszyć swoje myśli. / tonatyle
|
|
 |
|
kocham przeszłość, ponieważ zawodzi mnie teraźniejszość i przerasta przyszłość. / tonatyle
|
|
 |
|
rocznice powinny cieszyć. jednak zawsze w takie dni kłuje mnie serce. przypominam sobie jak ważne były dla mnie niektóre momenty. boli mnie, że nigdy nie powrócą. / tonatyle
|
|
 |
|
szkoda, że moje lenistwo przerasta wszelkie ambicje. / tonatyle
|
|
 |
|
podczas gdy inni dążyli za modą, lepszym wyglądem, ja wiecznie chciałam być mądrzejsza. znać więcej słów, być dyplomatyczną, dobrze wychowaną osobą. / tonatyle
|
|
 |
|
moje myśli odżywają nocą. / tonatyle
|
|
 |
|
chcę od życia więcej. doceniam drobiazgi, każde wolne chwile, ciche momenty. jednak brakuje mi przestrzeni. życia, samego w sobie. energii, radości, wykorzystania jedynej młodości. chciałabym czuć, że żyję. a jak na razie jedynie podążam za własną egzystencją. / tonatyle
|
|
 |
|
zatraciłam siebie w pogoni za złudnym szczęściem. w efekcie nie ma ani radości ani dawnej mnie. / tonatyle
|
|
 |
|
nie znoszę, gdy ktoś żąda ode mnie rzeczy, których sam nie osiągnął. / tonatyle
|
|
 |
|
Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie? [ yezoo ]
|
|
 |
|
I zostałeś sam.Zabawne, nie? Zawsze to Ty byłeś sprawcą samotności u innych, a tymczasem to wszyscy odwrócili się od Ciebie. Kumple odeszli, dziewczyny straciły zainteresowanie i nie masz co ze sobą zrobić. Gdzie się podział ten imprezowy chłopak, z cwaniackim uśmieszkiem na ustach otoczony wianuszkiem fanek? Nigdy go widocznie nie było, bo nikt już o nim nie pamięta. Chciałabym Ci współczuć, ale kiedy ja ofiarowałam Ci szczerą i bezwarunkową miłość, Ty wybrałeś zabawę. Teraz już na Ciebie nie czekam./esperer
|
|
|
|