 |
|
Miałam wiele pasji, marzeń i żądałam całego świata w garści. Chciałam zwiedzić świat, poznać życie, ludzi każdej maści. Pokonałam wiele, w sumie moja droga to labirynt. Spotykałam biznesmenów, laików, mędrców, a jeszcze więcej dresów i lafirynd. Znalazłam miłość, prawdziwą, upragnioną, lecz nigdy jej nie miałam w rękach. Żałuję wiele, wiele pragnę - moje serce wciąż gdzieś pęka. || makallele
|
|
 |
|
Może i był to wyidelizowany związek. Nieprawdziwy, mimo że uczucie było prawdziwe. Może za dużo sobie wyobrażałam. Snułam plany, które nigdy by nie zostały zrealizowane. Może tak wygląda rzeczywistość. Może ten chłopak poznany za gówniarza, nigdy nie był tym samym chłopakiem w moich snach. Może ten chłopak zamieniał się na moich oczach w mężczyznę, którego teraz potrzebuję, Może jednak tak jest. | makallele
|
|
 |
|
wiadro żółci ma Twa wątroba snoba,
że aż zapachniało linczem.
|
|
 |
|
Nie wierzę, że po ostatnim oddechu będę tłumaczył się z własnych win.
nikt mnie nie pytał czy chcę żyć na tym świecie, a pierwsze życie to tylko wstyd.
|
|
 |
|
To pierwszy taki rok
gdy samotność znużyła mnie
|
|
 |
|
Jeszcze Cię
będzie na odwagę stać.
Lecz dzisiaj cichutko
upijasz się wódką
i sama idziesz spać.
|
|
 |
|
Brakuje ciepła sierści,
gdzie lubiłem składać dotyk,
ktoś potruł wszystkie koty...
|
|
 |
|
Gdy smutek mam w żyłach
się czuję bezpiecznie,
bo krew skończy bieg,
a smutek
będzie trwał wiecznie
|
|
 |
|
nigdy więcej mnie nie traktuj jak człowieka, wolę być zwierzęciem, które śpi u Twoich stóp, które tylko warczy, ale ciągle czeka, tylko warczy, bo nie rozumie słów.
|
|
 |
|
To nic.
Przecież nie wiedziałaś, że
tak trudne jest życie
i nikt nie zapytał czy warto by zaczęło
bić serce Twe.
|
|
 |
|
Mieć drzazgę w sercu, która wżyna się w twój mięsień za każdym razem, gdy o tym pomyślisz. Rozwarstwia się, potęgując ból. Ból? Czy uczucie dyskomfortu? Może to kwestia przyzwyczajenia. Z czasem zarasta. Znika. Przynajmniej z pola widzenia. Zapominasz o niej, albo chociaż tak często o niej nie myślisz.Żyjesz. W pewnym momencie twoje serce znów zabiło mocniej. I co czujesz zamiast skutków oksytocyny w ciele? Tak. Drzazgę. | makallele
|
|
 |
|
Zastanawiam się, czemu wciąż o nim myślę. Martwię się o jego brata, karierę sportową?Czy układa mu się w życiu tak, jak sobie zaplanował? Czy on myśli o mnie? Dlaczego tak bardzo boję się przyznać, że tak bardzo mnie zranił? Dlaczego nie potrafię tak zwyczajnie nazwać go chujem? Całym sercem mu się oddałam. Byłam wyłącznie jego. Przez tyle lat. Cudownych lat. Jest chujem. | makallele
|
|
|
|