Silę się na obojętność. Udaję, że mnie nie interesujesz. Nie zadaję pytań, na które tak bardzo chcę znać odpowiedzi. Unikam spotkań, chociaż Twoja twarz jest pierwszą, którą sobie przypominam każdego wieczora i poranka.
fajnie gdyby wspomnienia związane z tobą odeszły trzydziestego pierwszego grudnia o godzinie dwudziestej trzeciej pięćdziesiąt dziewięć. niestety, nie odejdą.