Łączyła nas wielka miłość. Skomplikowana, intensywna, wciągająca. Nie ważne co robimy i jak bardzo się kłócimy, zawsze będzie nas do siebie przyciągać. Czym jest zwykłe szczęście w obliczu czegoś takiego?
Pierwsze odwzajemnione uśmiechy, nieśmiałe esemes'y, potajemne spotkania, pierwsze drgnięcie serca ku sobie. Wracając do tamtych chwil, mimowolnie na mojej twarzy rodzi sie uśmiech.