 |
|
Powiedz coś, chwyć tą złość, rzuć nią we mnie, znów milczysz już przestań nie można tak codziennie. Teraz już wiem co jest dla mnie najcenniejsze. Nie ulegam wpływom, nie tracę pewności siebie / Chada
|
|
 |
|
Facet jak strumyk. Ładny, bo ladny, nie każdy bystry. / bibliotekowy-swiat
|
|
 |
|
karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu, dzięki Tobie to podłe życie nabiera sensu ! ♥
|
|
 |
|
Chcę czuć Cię wszystkimi zmysłami.. ;*
|
|
 |
|
Tak po prostu i bez granic kocham i nie oddam Cię za nic. :*
|
|
 |
|
Lubię ten stan, gdy jesteś obok i słodko się uśmiechasz. ;*
|
|
 |
|
wystarczy spojrzeć w te oczy, zanurzyć na dłużej < 3
|
|
 |
|
Jak wielką jestem egoistką, pragnąc Cię mieć tylko dla siebie?
|
|
 |
|
momentem zwrotnym jest ten w którym nie możesz się rozpłakać bo nie masz już czym. kiedy Twoje ciało nie potrafi zareagować na ten prymitywny ból wbijającego się noża w Twoje plecy przez sam los. mózg nie jest w stanie przetworzyć pytania dlaczego życie tak strasznie kopie Cię w Twoją godność, a Twoje ręce nauczyły się drżeć na tyle mocno, że trzymanie kubka z kawą sprawia Ci problem jak co najmniej u staruszka z pląsawicą.
|
|
 |
|
stoisz na tym pieprzonym balkonie o 4 nad ranem, znudzona kotłowaniem się w łóżku i niemocą spłodzoną przez niemożność zaśnięcia. w ustach papieros, poruszając tylko zębami kiepujesz za barierkę. dłonie, drżące, zmarznięte w kieszeniach Twojej bluzy. wszystko jest przerażająco szare, a cisza o tej porze porównywalna do tej w horrorze, kiedy morderca poluje na swoją ofiarę. stoisz, marzniesz i powstrzymujesz się od rutynowego płaczu mając świadomość, że zamiast łez z Twoich kanalików wydostałyby się, szklące sopelki zważając na temperaturę i stan emocjonalny Twojego serca, w którym musisz zamykać drzwi zważywszy na przeciąg i panującą w nim pustkę.
|
|
|
|