 |
|
Czekałą chociaż na jedną chwilę spędzoną z Nim. Potem pojawiał się ból, którego się spodziewała. Cicho wierzyła w inne zakończenie. I ciągnie to, w poszukiwaniu szczęścia, bez sensu. Bo może w końcu coś się wydarzy, może z nowu będzie mogła rzucić się mu na szyję ...
|
|
 |
|
I odechciewa się wszystkiego, gdy jesteś dla kogoś tylko chwilą .
|
|
 |
|
myślę, że dla każdego nie jestem wystarczająco dobra, co mnie przeraża. nadzieja umiera mi na rękach ...
|
|
 |
|
potrafię oddychać, nie potrafię żyć .
|
|
 |
|
to jest świat moich marzeń, który legł w gruzach, coraz więcej bólu, przestaję czuć cokolwiek, ciepłej wódki duży haust, idę przez to w ciemno .
|
|
 |
|
Życie to nie teatr a ludzie to nie aktorzy, nie ma próby generalnej, tu każdy błąd to twardy orzech,
tu nie masz dwóch żyć, tu wszystko jest prawdziwe, tu nie masz drugiej szansy, nie ma co liczyć na replay.
|
|
 |
|
jego szare oczy przyciągały mnie jak dwie fascynujące kałuże płynnej rtęci . no
jasne , a rtęć jest trująca , kretynko .
|
|
 |
|
Umrę bez Ciebie. Umrę, rozumiesz?!
|
|
 |
|
potrzebuję Cię, jak powietrza. to nie jest wybór, to konieczność.
|
|
 |
|
Nagle powiedział, że to koniec. puścił jej rękę,dał ostatni raz buzi w policzek - mokry już od łez. zostawił ją i odszedł. a ona usiadła na krawężniku i wybuchła histerycznym płaczem. kiedy był już na końcu ulicy, odwrócił się. wrócił do niej biegiem, złapał jej twarz w dłonie i powiedział: "chciałem zobaczyć czy potrafię cię zostawić, nie nie potrafię, jesteś tą jedyną"
|
|
 |
|
Spędzamy razem chwile zajebiste a jak, z wami się chilluje dniami całymi i tak.
|
|
 |
|
nie chcę happy endu, nie chcę wgl końca.
|
|
|
|