 |
|
jak to powiedział mój brat 'cycki w góre i siostra pokaż co potrafisz' wyjątkowo dobrze jest . nie byłam ani u dyrektorki . ani żadnej zjeby nie dostałam . na chwile obecną zajebiście . wszystko mnie cieszy . wyczekuję już na zjazd . < 3 /tak.juz.mam
|
|
 |
|
czy to nie miłe .? po długiej przerwie . nie pisaliśmy . nie gadaliśmy . a Przemek specjalnie dla mnie przyjedzie na zjazd . < 3 /tak.juz.mam
|
|
 |
|
Myślałam, że kiedy nie będę wspominała,
rozpamiętywała i mówiła o tych chwilach
to zapomnę.
Bo przecież na tym to polega.
Nie żyć tym, wyrzucić z głowy.
I naprawdę już o nas nie myślę,
ale ciągle pamiętam.
|
|
 |
|
Udaje mi się całe długie godziny przeżyć i o nim nie pomyśleć, a potem i tak coś mi go zawsze przypomni, piosenka, zapach, jakieś miejsce, jakieś słowo. I zaczynają mi płynąć obrazy w głowie jak film, i nie chcę, nie mogę, nie potrafię ich zatrzymać. Po co, po co? Przecież już go nie ma, przecież już się nie spotkamy, i jest to najbardziej idiotyczny i banalny koniec tej znajomości, jaki tylko mogę sobie wyobrazić. Wydawało mi się kiedyś, że efektowne historie powinny mieć efektowne zakończenia. A jednak nie mają..
|
|
 |
|
A może on po prostu chce żebym pokazała mu jak mi zależy ? Może chce żebym mu powiedziała wszystko co czuję , a może po prostu nie chce mnie znać nie kocha mnie nie zależy mu na mnie ... Może .
|
|
 |
|
Doświadczenie nauczyło mnie, że chłopak, oprócz wyglądu, musi mieć coś do powiedzenia..
|
|
 |
|
Przychodzi moment, kiedy uzmysławiasz sobie,
że pustka przeszywająca Twoje źrenice już nigdy nie będzie
wypełniona odbiciem osoby od której zależny jest rytm bicia Twojego serca
|
|
 |
|
Gdy dzisiaj zobaczyłam twój wzrok to serce i tak zaczęło mi szybciej bić , wiesz to tylko takie przyzwyczajenie , nic specjalnego .
|
|
 |
|
życie jest tak kruche, w jednej chwili jesteś , w drugiej cię nie ma.
|
|
 |
|
A gdy Ona Ci sie znudzi? Co w tedy? wrócisz do mnie?
|
|
 |
|
jak przez mgłę pamiętam tamtą imprezę. już dość nawalona siedziałam w parku niedaleko klubu czekając na kumpla. kończyłam palić szluga, gdy z daleka zauważyłam laskę, z którą od jakiegoś czasu miałam na pieńku.alkohol zburzył we Mnie całą świadomość tego, iż w tamtej chwili nie miałam z Nią żadnych szans. - hahaha. idzie ta, która bezpodstawnie twierdzi, że jestem dziwką. - zarzuciłam wybuchając śmiechem. - zamknij się. - warknęła stając naprzeciwko Mnie. odepchnęłam się od ławki dosłownie zaczynając pluć Jej w twarz. wykorzystując swoje ogromne szanse, uderzyła Mnie z całej siły w nos i dokopując kilka razy w żebra odeszła śmiejąc się. cała akcja potoczyła się tak szybko, że pamiętam tylko, jak zwijałam się z bólu, a chwilę później ktoś niósł Mnie na rękach. kątem oka dojrzałam Jego twarz, a krótka odpowiedź na Moje pytanie " dlaczego? " , z Jego strony brzmiała " bo kiedyś obiecałem Ci, że już zawsze będę się o Ciebie troszczył " . [ yezoo ]
|
|
|
|